TimeSquare 20 jest najnowszą konstrukcją opracowaną w rodzinnej stoczni Frauscher. Jest to jednocześnie pierwszy katamaran zbudowany w macierzystym zakładzie w Gmunden, a w dodatku zaprojektowany pod kątem wykorzystania proekologicznego napędu elektrycznego. To prawdziwy kamień milowy w długiej historii innowacji wprowadzanych w tej firmie i całkowicie nowa definicja łodzi motorowej.

Firma została założona w 1927 r. przez Engelberta Frauschera jako rodzinne przedsiębiorstwo w Gmunden, nad górskim jeziorem Traunsee. Początkowo wytwarzała sportowe żaglówki i małe jachty (olimpijska O-Jolle, legendarna H-Boat). Dopiero po drugiej wojnie światowej rozpoczęto produkcję łodzi motorowych.

Prezentacja TimeSquare 20 n0raz wywiad ze Stefanem Frauscherem

Frauscher – krótka historia marki z tradycją

Już 1955 roku Frauscherowie budowali pierwsze drewniane łodzie z silnikami elektrycznymi.

Ale tak na dobre współczesna historia marki zaczyna się w 1969 r, kiedy stocznia rozpoczęła produkcję łodzi z polyestru, a później z laminatu. Wtedy też pojawiają się pierwsze restrykcyjne i proekologiczne rządowe rozporządzenie, wyłączające na okres miesięcy letnich możliwość pływania na wielu alpejskich jeziorach łodziami napędzanymi silnikami spalinowymi. Działająca przede wszystkim na rynku wewnętrznym stocznia, postanawia dostosować się do radykalnie zmienionej sytuacji. W błyskawicznym tempie w produkowanych, lekkich modelach zaczynają być montowane silniki elektryczne. Pomysł sprawdził się doskonale, od tej chwili prawie połowa produkowanych motorówek wyposażana jest w cichy i ekologiczny napęd. W 1999 r., wraz z dynamicznie rozwijającym się rynkiem łodzi motorowych i coraz większym popytem na łodzie większe i szybsze, w firmie wprowadzana jest kolejna innowacja – napęd hybrydowy. Doskonale układa się współpraca ze znanym producentem silników spalinowych firmą Steyer, dzięki czemu niewielka stosunkowo stocznia staje się największym na świecie wytwórcą łodzi z napędami alternatywnymi. O właściwie obranej strategii najlepiej świadczy fakt, że w ślady Frauschera idzie coraz więcej firm. 

Frauscher robi kolejny skok naprzód, priorytetem jest opracowanie jachtu motorowego z absolutnie czystym napędem z wykorzystaniem wodoru. Idea jego oparta była na energii uzyskiwanej z ogniw wodorowych. To coś zupełnie innego od tego opracowanego w przemyśle samochodowym. Ogniwa wodorowe, to urządzenia elektrochemiczne wytwarzające energię elektryczną w wyniku reakcji łączenia się wodoru z tlenem. Produktem ubocznym, takimi „spalinami”, jest czysta woda. Jednak to co istotne było w rozwiązaniu zaproponowanym przez Frauschera, to kwestia pozyskiwania samego wodoru. W ich rozwiązaniu, do elektrolizy wody (niezbędnej do uzyskania wodoru) miała być wykorzystywana energia elektryczna z ogniw fotowoltaicznych. Do tego celu miały służyć specjalne „stacje paliw” zlokalizowane nad brzegiem w marinie, wykorzystujące energię słoneczną. Okazało się jednak, że dzisiaj jest to jeszcze bardzo drogie, ale za 20 – 30 lat rozwiązania takie mogą stać się powszechnie dostępne, wystarczy zobaczyć, co dzieje się w przemyśle motoryzacyjnym.

Stocznia Frauscher stała się jednym z największych producentów łodzi motorowych z napędem elektrycznym i hybrydowym na skutek konieczności przystosowania się do przepisów ekologicznych w1969 r. Do dzisiaj bramy zakładu opuściło ponad 3000 takich jednostek. Firma pracuje intensywnie nad nowymi konstrukcjami nie zapominając jednak o tradycji i wykorzystaniu swego prawie 90-letniego doświadczenia w produkcji jachtowej. Jedną z najnowszych premier ze stoczni Frauscher jest katamaran TimeSquare 20, który został oficjalnie zaprezentowany prasie branżowej w ostatnich dniach czerwca 2021. Szerokiej publiczności zostanie natomiast pokazany w trakcie najbliższego Festiwalu Jachtowego w Cannes we wrześniu br.

TimeSquare 20 – design i stylizacja

TimeSquare 20 powstał oczywiście zgodnie z filozofią i hasłem firmy: „Inżynierowie emocji”. Ale przede wszystkim w oparciu o badania dotyczące oczekiwań klientów.

Opracowując model TimeSquare 20 stocznia chciała radykalnie zmienić pomysł na pływanie jachtem z napędem mechanicznym, no i oczywiście iść z duchem czasu w kierunku proekologiczne myślenia. Od samego początku było wiadomo, że nowy model będzie napędzany silnikami elektrycznymi i że będzie to… katamaran. Dlaczego, odpowiedź jest banalnie prosta. Wyporność wielokadłubowca jest mniejsza od „monohulla”, zmniejsza się więc zapotrzebowanie na potrzebną do poruszania energię. A za tym idzie możliwość zwiększenia zasięgu pływania.

Pływaki obu kadłubów są niesłychanie wąskie i smukłe. Wręcz wydaje się, że katamaran unosi się nisko ponad wodą. Do obu pływaków przymocowany jest pokład główny, będący rodzajem otwartej platformy dla 7 osób.

Wyzwaniem dla projektantów było takie zaprojektowanie sylwetki, aby przede wszystkim przyciągała uwagę swoim ładnym i oryginalnym rysunkiem, a jednocześnie spełniała najwyższe wymagania w zakresie oporów hydrodynamicznych, mających zasadniczy wpływ na parametry żeglugi. Po czterech latach prac katamaran można było pokazać fachowcom i dziennikarzom branżowym, którzy mieli je ocenić. Trzeba przyznać, że licznie przybyli na testy journaliści z całego świata, byli miło zaskoczeni po próbach. Płynąc bezszelestnie po falach jeziora Traunsee aż chciało się, żeby ta przyjemność nigdy się nie skończyła. Z pewnością przyczyniła się również do tego piękna, słoneczna aura. 

TimeSquare 20 – pokład główny

TimeSquare 20 jest wprost stworzony do żeglugi przy pięknej pogodzie. Dzięki dwóm kadłubom, jest bardzo stabilny i zapewnia nieporównywalne poczucie komfortu na pokładzie w porównaniu z tradycyjnymi łodziami jednokadłubowymi. Liczba „20” w nazwie nie ma nic wspólnego z powszechnie stosowanym oznaczeniem długości jachtu w metrach lub stopach. Pochodzi od … powierzchni. Dokładne wymiary pokładu wynoszą 8,30 mx 2,50 m. Na 20 m2 jest wystarczająco dużo miejsca, aby być razem, odpocząć i dobrze się bawić. Duży, pięknie zaprojektowany „taras” na wodzie dla siedmiu osób.

Oczywiście, Frauscher nie zrezygnował z funkcjonalności. Na pokładzie znalazły się urządzenia niezbędne do wygody wielogodzinnego przebywania na wodzie. Są więc: wygodne kanapy wokół eleganckiego drewnianego stołu, lodówka na napoje, składane bimini osłaniające przed zbyt mocnym słońcem i wysokiej klasy system nagłośnienia. W przedniej części jest miejsce na rozłożenie leżaków do opalania się. Wszystko pomyślane tak, aby zapewnić dobre samopoczucie na pokładzie. Dzięki zastosowaniu włókna węglowego w elementach zabudowy, katamaran ma nie tylko ładny wygląd, ale również skutecznie zmniejszono jego wagę.

TimeSquare 20 – układ napędowy

Dwa elektryczne silniki zaburtowe o mocy 10 kW każdy i pojemności akumulatora do 30 kWh zapewniają wydajny i cichy napęd. TimeSquare 20 ma osiągać podobną prędkość maksymalną i zasięg jak Frauscher 740 Mirage Air – przy znacznie mniejszym zużyciu energii. Docelowo katamaran będzie mógł być wyposażony w większe silniki o mocy 2 x 20 kW. Pozwoli mu to na osiąganie nawet szybkości ślizgowej. Zastosowane napędy pochodzą z firmy Torqeedo, są nowoczesne i bardzo wydajne.

Torqeedo powstał 15 lat temu w Niemczech jako innowacyjny startup, który miał za zadanie opracowanie sprawnych i wydajnych elektrycznych napędów do łodzi i jachtów. Zaczęto od produkcji niewielkich silników przyczepnych o mocy do 2 kW. Dzisiaj jest nowoczesnym zakładem produkcyjnym wchodzącym w skład potężnego Deutz Group, jednego ze światowych liderów wytwarzających systemy napędowe do jednostek lądowych i wodnych. 

Ale produkcja silników elektrycznych to tylko „połowa szczęścia”. Równie ważne, a może nawet ważniejsze jest zapewnienie jednostce jak największego zasięgu pływania. Tak więc potrzeba wydajnych akumulatorów, a także możliwości ich ładowania. Torqeedo również o tym myśli i ma plan zbudowania wzdłuż wybrzeża morza Śródziemnego, systemu stacji szybkiego ładowania i zapewnienia w ten sposób bezproblemowego pływania po szlakach morskich na jednostkach z napędem elektrycznym. 

Posłuchajmy jak o tym opowiada Stephan Bayerle, odpowiadający za globalne kontakty biznesowe w firmie Torqeedo.

Wywiad ze Stephanem Bayerle – Global Accopunts w firmie Torqeedo

TimeSquare 20 – wrażenia z pływania

Z małego porciku stoczniowego w Gmunden wypływamy w 5 osób. Jest z nami Stefan Frauscher, jeden ze współwłaścicieli firmy. Manewrowanie po odbiciu od kei nie sprawia specjalnych problemów. Mając dwie daleko od siebie oddalone śruby napędowe, łatwo skręca się nawet w miejscu. Stery strumieniowe są tu całkowicie zbędne. Trzeba jednak pamiętać, że jest to katamaran, jednostka szersza i troszkę inaczej zachowująca się na wodzie. Bardzo przydatna okazuje się funkcja ograniczenia mocy dla manewrów portowych. Kiedy nie słyszymy silników, bardzo łatwo jest wychylić manetkę zbyt mocno, co może wiązać się z kosztownymi konsekwencjami. Wystarczy włączyć funkcję “portową” i nawet przypadkowe, pełne wychylenie manetki, nie spowoduje nieoczekiwanego, gwałtownego przyspieszenia. Niesamowite wrażenie robi bezszelestne poruszanie się jachtu. Dopiero później, już na otwartej przestrzeni, kiedy przyspieszamy do maksymalnych prędkości podnosi się poziom hałasu wydawanego przez silniki i pompy chłodzące. Ponieważ jednak jednocześnie wzrasta szum pochodzący od opływającej kadłuby wody, nie jest on prawie wcale słyszalny. To naprawdę wielki komfort, gdy na pokładzie chcemy spokojnie rozmawiać z przyjaciółmi czy też rodziną. Decydujemy się nawet na przeprowadzenie wywiadu ze Stefanem Frauscherem, tylko niewiele zwolniwszy bieg łodzi. Opowiada nam o podstawowych założeniach towarzyszących powstaniu katamarana.

Po kilku próbach manewrowania katamaranem TimeSquare 20 i pozytywnych w naszej opinii wrażeniach, przystąpiliśmy do tradycyjnych prób oraz pomiarów. „Tradycyjnych” jest może powiedzeniem na wyrost, gdyż niektóre parametry nie występują (spalanie paliwa) lub nie są praktycznie istotne (poziom hałasu). Chcieliśmy jednak poznać jego wydajności, jak zasięg pływania przy zadanej prędkości, a także poznać mimo wszystko dynamikę jazdy. 

Przy gwałtownym ruszaniu są zauważalne trzy fazy rozpędzania się. Na początku katamaran jakby „namyśla się” przez chwilę po czym rusza błyskawicznie do przodu tak, że nie nadążamy z zapisywaniem czasów, by wreszcie w ostatniej fazie dochodzenia do maksymalnej szybkości znowu dynamika znacząco opadła.

W testowanym katamaranie mieliśmy dwa silniki Torqeedo Deep Blue o mocy 10 kW każdy. Pozwoliło to do rozpędzenia się do 22 km/h. Jednak, jak zapewnia producent, docelowo przewidziany jest układ 2 x 20 kW i osiąganie prawie 30 km/h, czyli prędkości praktycznie ślizgowej. Są jeszcze rezerwy w „odchudzeniu” konstrukcji, być może nawet o 200 kg, co znacząco wpłynie na poprawę parametrów pływania.

Pływając z prędkością 10 km /h, wskaźniki poboru mocy wskazywały zasięg pływania powyżej 110 km, czyli jak łatwo zauważyć praktycznie cały dzień! Po przesunięciu manetki na maksimum oczywiście wartość ta gwałtownie spadała do około 29 km, czyli starczała na mniej więcej 1,5 godziny. Oczywiście TimeSquare 20 został stworzony do komfortowego i wygodnego poruszania się po wodzie z prędkością cruisingową w granicach 10 – 12 km/h. Ale stworzona została możliwość, gdy zajdzie potrzeba, np. przepłynięcia krótszego dystansu z szybkością półślizgową lub, jak to jest przewidziane w przyszłości, w pełnym ślizgu. 

TimeSquare 20 – ocena i podsumowanie

Na testy pierwszego katamarana w historii firmy Frauscher szykowaliśmy się od pierwszej zapowiedzi o gotowości jego prezentacji. Już rysunki TimeSquare 20 intrygowały jego oryginalną sylwetką. Duża w tym zasługa Geralda Kiski, który doskonale zna i rozumie filozofię stoczni. To on nadał jednostce ostateczny kształt i wygląd. Wiedząc także, że za część podwodną kadłuba odpowiada wspaniały konstruktor Harry Miesbauer, można było z całkowitą pewnością oczekiwać spełnienia wszystkich podstawowych założeń co do osiągania dobrych parametrów pływania. A nie było to łatwe, wszak było to prawdziwe pionierskie zadanie inżynierskie.

Pływając dwa dni po jeziorze Traunsee wcale nie mieliśmy ochoty na przestanie i zakończenie naszych prób. Praca okazała się na tyle przyjemna, że moglibyśmy pływać bez końca. Z pewnością przyczyniła się do tego wspaniała pogoda, do której stworzony jest katamaran TimeSquare 20.

Naszej pozytywnej opinii o jednostce nie zepsuła nawet…. gwałtowna burza połączona z gradobiciem, która „dopadła” nas w trakcie pożegnalnej kolacji. Na szczęście byliśmy pod dachem, ale wiele samochodów na parkingu bardzo mocno ucierpiało. Nic natomiast nie stało się stojącym w marinie jachtom.

Za opracowanie katamarana pod względem designu, wyglądu i osiągów należy się autorom najwyższą ocenę!

TimeSquare 20

Dane Techniczne

Długość całkowita8,30 m
Szerokość całkowita2,50 m
Maksymalna moc silników2 x 2 -m 10 kW Torqeedo
Pojemność akumulatorów7 – 30 kWh
Masa całkowita1150 kg
Maksymalna liczba załogi7
Cena netto Eurood około 200 tys. Euro

Tekst Stanisław Iwiński/zdjęcia:Arek Rejs, Stanisław iwiński i materiały firmowe.

 

Autopromocja