Tuccoli Marine, to działająca od 70 lat włoska stocznia budująca łodzie rekreacyjne i specjalistyczne. Po dziesięcioleciach doświadczenia i wprowadzania innowacji, postanowili skupić się na wytwarzaniu jednostek tzw. S.A.V. (Sport Activity Vessel), oferując szerszą linię łodzi dla fanów zorientowanych na zabawę i wszelkie aktywności wodne. Łodzi stworzonych dla tych, którzy przedkładają nad wszystko sportowy sposobu spędzania wolnego czasu na wodzie.

Nowy model Tuccoli T295 został opracowany z wykorzystaniem technologii Tuccoli Advanced Manufacturing Technology™ (TAMT): opatentowanemu podejściu konstrukcyjnemu łączącemu praktyczne doświadczenie rzemieślników z dziesięcioleciami doświadczenia w pracy z włóknem szklanym z najnowocześniejszymi rozwiązaniami technicznymi. 

Na testy prototypowej konstrukcji T295 z włoskiej stoczni Tuccoli Marine, jurorzy prestiżowego konkursu Best of Boats Award 2025 zostali zaproszeni do pięknej Marina Cala de’Madici we włoskiej Toskanii nadmorskiej. Miejsce zarówno piękne jak i przyciągające uwagę swoją historią i słynnymi postaciami, mającymi tutaj swoje rezydencje. Jednym z najbardziej znanych punktów jest willa Marcello Mastroianniego, ikony włoskiego przemysłu filmowego. 

W tak wspaniałej scenerii przeprowadziliśmy testy jachtu, który został zgłoszony po raz pierwszy do naszego konkursu.

TEST Tuccoli T295 SF Montecristo – pomysł i design 

Tuccoli T295 został zbudowany na kadłubie typu walkround i jest dostępny w dwóch różnych konfiguracjach — VM i SF Montecristo — zaprojektowanych dla różnych potrzeb użytkowników. 

VM to jacht stricte przeznaczony, odpowiednio zabudowany oraz wyposażony dla wędkarzy. Opracowany we współpracy z Marco Volpi, wielokrotnym mistrzem świata w wędkarstwie sportowym, przeznaczony jest dla najbardziej wymagających fanów morskiego polowania. Wszystko na jachcie podporządkowane jest ich wymaganiom. Każdy szczegół zabudowy i wyposażenia został zoptymalizowany, aby zapewnić odpowiednie warunki podczas sesji wędkarskich, nawet w trudnych warunkach pływania.

SF Montecristo, to jacht również przeznaczony dla miłośników wędkarstwa, ale bardziej rekreacyjnego. Został zaprojektowany z myślą o miłośnikach rejsów wodnych i sportowego spędzania wolnego czasu na wodzie w większym komforcie i wygodzie.

W obu wersjach, różniących się praktycznie jedynie sposobem zabudowy i wyposażenia wnętrza, zastosowano te same innowacje i zaawansowane techniczne rozwiązania. Pokrywy bakist i bagażników oraz T-Top wykonywane są z wykorzystaniem włókien węglowych, dzięki czemu w sposób znaczący można było obniżyć środek ciężkości oraz zmniejszyć masę jachtu. W sposób zasadniczy wpływa to także na zmniejszenie kołysania jednostki, o czym mogliśmy się przekonać podczas prób nawodnych.

Konsola sterownicza jest wyposażona w dwa wyświetlacze i system Tuccoli SmartLink, oferując pełną integrację i kontrolę wszystkich funkcji na łodzi.

Dzięki technologii Tuccoli Modular Deck kokpit można dostosować do różnych układów i szerokiej gamy akcesoriów w zależności od zamierzonego zastosowania.

Dla potrzeb naszych testów został podstawiony model T295 SF, czyli w wersji sportowo-rodzinnej. I to on został „bohaterem” naszego spotkania.

TEST Tuccoli 295 SF Montecristo – wygląd i zabudowa pokładu

Przy pierwszym spojrzeniu na nowego Tuccoli T295 SF Montecristo, miałem pewne skojarzenia do linii łodzi tzw. „Lobster boats”. Ale w sumie jest on zabudowany po pokładzie w stylu walkround, z dużą nadbudówką w środku, wokół której prowadzą wygodne przejścia.

O dedykowaniu go amatorom wędkowania świadczy głęboko i nisko osadzony obszerny kokpit rufowy, w którym można wygodnie prowadzić morskie polowanie na „grubą rybę”.

W testowanej przez nas wersji było tam jednak więcej elementów wyposażenia cruisingowego. Mamy tam wygodną kanapę wzdłuż pawęży oraz dwa siedziska odwrócone tyłem do jazdy, po obu stronach schodków prowadzących do wnętrza kokpitu centralnego. Siedzisko na prawej burcie podnosi się do góry i odsłania wejście do dużego pomieszczenia, które może być wyposażone jako dodatkowa kajuta sypialna. W testowanym jachcie był tam olbrzymi schowek, w którym obok ruchomych elementów wyposażenia zmieścił się nawet sup.

Sama nadbudówka jest otwarta od tyłu, jak również nie całkowicie przeszklona pod dachem. Ale w opcji możemy zamówić jacht całkowicie zamknięty, z drzwiami rozsuwanymi od tyłu oraz wpasowanymi okienkami w górnej części ścianek bocznych.

Na rufie mamy duże, szerokie platformy służące do wykorzystania w przypadku kąpieli wodnych na postoju, okalające dwa silniki zaburtowe. Po tylnych platformach mamy wygodne wejście na pokład jachtu z kei. 

TEST Tuccoli 295 SF Montecristo – kokpit centralny

Kokipt centralny jest położony o kilka schodków wyżej od rufowego.

Na lewej burcie mamy rodzaj dinety z ciekawie rozsuwanymi siedzeniami. Po złożeniu ich jest więcej przestrzeni do przechodzenia, a po rozłożeniu mamy wygodne miejsca do biesiadowania dla 4 osób.

Po prawej stronie od tyłu zaprojektowano kabuz z pełnym wyposażeniem kuchennym.

Zaraz za nim, mamy fotel sternika, zamontowany na tym samym postumencie co kambuz oraz sterówkę wyposażoną zgodnie ze standardem Tuccoli SmartLink, czyli autorskim systemem sterowania i kontroli.

We wnętrzu jest wygodnie i przestronnie, a w dachu dodatkowo zamontowano otwierane luki typu „Sunroof”.

Na jachcie mamy sporo bakist i schowków, w tym dwie duże komory na rufie, które można wykorzystać jako zbiorniki na przynęty lub złowione ryby.

Całość jest ładnie i dokładnie wykończona, z dużą dbałością o szczegóły. Widać w tym duże doświadczenie stoczniowej załogi.

TEST Tuccoli 295 SF Montecristo – pokład dolny

Na dolny pokład sypialny prowadzi zejściówka po lewej stronie konsoli sterowniczej.  Schodzimy po dosyć stromych stopniach, bardziej przypominających szczeble drabinki. Zejście jest dosyć głęboko wycięte, niemniej trzeba uważać na głowę. To jest w końcu jacht o niewielkich rozmiarach (ok. 10 m długości)

Wchodzimy do kajuty głównej z oryginalnie umieszczoną koją po skosie (190 cm).

Po lewej stronie zejścia odsłania się wejście do drugiej kajuty z „hudkoją” w poprzek kadłuba. Mamy więc cztery wygodne miejsca do spania. Jeżeli dodamy do tego dodatkową koję, którą można wygospodarować w kokpicie centralnym na górze (po obniżeniu stołu i wstawieniu materacy pomiędzy siedziska dinety) oraz ewentualnym wykorzystaniu schowka z wejściem z kokpitu rufowego o czym była wcześniej mowa, to okaże się, że jest tam sporo miejsc do spania w sytuacjach awaryjnych.

TEST Tuccoli 295 SF Montecristo – jednostki napędowe

Na testowanym jachcie mieliśmy do dyspozycji podwójny układ silników zaburtowych Suzuki DF300 AP o mocy 300 KM każdy. Ale stocznia oferuje łodzie również z innymi outboardami, w zależności od życzenia klienta.

Silniki przyczepne mają wiele zalet. Są wygodne do obsługi i serwisowania, pozwalają wykorzystać więcej miejsca pod podłogami kokpitów. Ale jednocześnie napędy są odsłonięte i niestety wpływa to wyższy poziom słyszalnego hałasu. 

TEST Tuccoli 295 SF Montecristo – wrażenia z pływania

Jacht nie jest zbyt dynamicznym, ale w sumie osiąga zupełnie przyzwoite parametry pływania. Maksymalnie udało nam się osiągnąć nim prawie 38 w, ale i tak najlepiej pływać z szybkością cruisingową 25 – 27 w. Łódka nie jest przeznaczona do szaleństw podczas jazdy. Sportowe przeznaczenie to trochę inna dyscyplina, a mianowicie wędkowanie. I to równie w jego profesjonalnie sportowym wydaniu.

Trochę niestety przeszkadzał nam hałas od silników. Z pewnością trochę to wina samych Suzuki, które nie są najcichszymi napędami zaburtowymi, ale główną przyczyną mocnego odczuwania decybeli jest otwarta od tyłu nadbudówka, w której kumuluje się efekt kulistego rozchodzenia fal dźwiękowych. A to w niej przebywamy podczas pływania i jesteśmy narażeni na ten pewien rodzaj dyskomfortu.

Na duże uznanie natomiast zasługuje zachowanie się jachtu w trakcie ostrych manewrów i pływania po fali. Jacht jest wyjątkowo „suchy”, prowadzi się lekko i pewnie, ale przede wszystkim jest niesłychanie stabilny. Nie kołysze się, szybko prostuje i nie powoduje u nieprzyzwyczajonej załogi żądnych niepożądanych „efektów zdrowotnych” w rodzaju choroby morskiej.

 Maksymalnie zmierzony poziom hałasu, przy prawie 6000 obr./min osiągnął poziom prawie 90 dB w sterówce. To trochę dużo, ale jak już w/w jacht służy do przemieszczania się głównie z cruisingową prędkością ok. 25 w, a wtedy poziom hałasu spada o prawie 10 dB i daje się w miarę wytrzymać

Wykresy poziomu głośności, prędkości i spalania przedstawiamy na graficznych wykresach.

TEST Tuccoli 295 SF Montecristo – podsumowanie i ocena

Z pewnością Tuccoli T295 (w obu wersjach) nie jest przeznaczony do szybkiego i dynamicznego przemieszczania się po wodzie. To jacht do bardziej wyrafinowanej zabawy na wodzie. Ma dosyć oryginalną sylwetkę, odbiegająca od sztampowości i powtarzalności wielu innych konkurentów. W jej funkcjonalnej zabudowie wnętrza dominują własne pomysły, wynikające z wieloletniego doświadczenia w budowie jachtów specjalnego przeznaczenia. Dodam, że w stoczni powstają specjalne jednostki przeznaczone m.in. dla policji i straży wodnej.

W mojej ocenie jacht uzyskuje więcej niż pozytywne noty za wygodę pływania, dobre parametry nautyczne i wyjątkową dzielność morską.

To wszystko zapewne będzie miało decydujące znaczenie podczas dyskusji w gronie jurorów konkursu BOB Award 2025. Ale o ostatecznym wyniku zadecyduje wspólna decyzja biorących udział w testach i oczywiście jakość oraz ocena konkurencji. 

Cena jachtu w wersji standard zaczyna się od 189 tys. euro netto i bez silników. To raczej mocny punkt nowego Tuccoli T295.

TEST Tuccoli 295 SF Montecristo

Dane techniczne:

długość całkowita10,3 m
szerokość całkowita9,14 m
zanurzenie0,60 m
wyporność 6970 kg
kategoria CEB8/C10
maks. moc silników 2 x 300 KM
zbiornik paliwa2 x 290 l
zbiornik wody150 l
producentTuccolimarine.com
więcej:https://tuccolitechnologyboats.com
cena netto wersji standard (bez silników)Od 189 tys. Euro (plus VAT) 

Jednostka napędowa (w testowanym jachcie)

2 x Suzuki DF300AP KM, V6, przyczepny, bezpośredni wtrysk, 24 zawory 
maksymalna moc300 KM
pojemność skokowa4390 cm3 
masa silnika330 kg / 339 kg
moc maksymalna350 KM
maksymalne obroty5700 – 6300 obr./min
liczba cylindrówV6/DOHC
alternator54 A

Tekst Stanisław Iwiński, zdjęcia Stanisław Iwiński/Arek Rejs/materiały firmowe.

 

Autopromocja