Przygotowania do 37. Finału America’s Cup nabierają ostrego tempa. W Barcelonie na treningi wyszła ekipa Alinghi Red Bull Racing, W Auckland Nowozelandczycy testują swojego AC 40, Amerykanie z New York Yacht Club uruchamiają swojego „Patriota”, a Włosi cieszą się nowo zwodowaną łodzią w Cagliari. 

LEQ12 będzie bazą dla włoskiego projektu AC75. Budowa jachtu trwała ponad 10 miesięcy i wymagała ponad 30 tysięcy roboczogodzin. Do budowy kadłuba i komponentów węglowych zużyto 5 tysięcy metrów kwadratowych włókna węglowego. Szwajcarski zespół Alinghi Red Bull Racing nadrabia czas trenując na Boat One kupionej od Nowozelandczyków „The Aihe”. Szwajcarzy wspierani m.in. przez Deana Barkera nie mają granic podczas testowania. Używają na przykład dwóch różnych foili na każdej burcie. Bardziej płaską konstrukcję nowozelandzką na lewej burcie i bardziej wygiętą wzorem z American Magic na prawej burcie. A propos Amerykanów – potwierdzili, że sternikiem ich łodzi będzie Tom Slingsby, a w załodze znajdzie się także Paul Goodison, złoty medalista z Pekinu.     

Wszyscy się spieszą, bo jak mawia się w Pucharze Ameryki „dni są długie, ale lata krótkie”. Do pierwszych wyścigów pretendentów zostało mniej niż dwa lata. Regaty challengerów trwać odbywać się będą we wrześniu i październiku 2024 roku. Testy, obliczenia i próby na widzie mają kluczowe znaczenia w podejmowaniu decyzji co do budowy jedynej łodzi klasy AC75, która będzie miała prawo stanąć naprzeciw jachtu w barwach Royal New Zealand Squadron

Organizatorzy z America’s Cup Events Limited ściśle współpracują z władzami Barcelony chcąc stworzyć niezwykły spektakl w tym niezwykle popularnym mieście Europy. Miliony turystów, którzy rocznie odwiedzają Barcelonę będą mieli kolejną okazję zobaczyć kolejną atrakcję u wybrzeży Katalonii. 

Na pełnych obrotach wre także praca w chińskim McConaghy i w bazie w Auckland przy budowie kadłubów, hydroskrzydeł i pozostałych elementów konstrukcyjnych jachtów klasy AC40 przeznaczonych do rywalizacji młodzieżowej i kobiecej America’s Cup. Co prawda jacht przewrócił się podczas z pieszych prób, ale generalnie wszyscy są pod wielkim wrażeniem tego, jak w ciągu stosunkowo krótkiego czasu udało się stworzyć sprawnie żeglującą jednostkę

Tekst Paweł Paterek, zdjęcia America’s Cup. 

 

Autopromocja