Najbardziej utytułowany żeglarz olimpijski Sir Ben Ainslie, rozstał się z zespołem INEOS Britannia szykującym się do walki w 38. Finale America’s Cup. Powodem odejścia słynnego Brytyjczyka były nieporozumienia w sprawie wizji przyszłej walki o Puchar z właścicielem zespołu, jednym z najbogatszych ludzi na Wyspach, Sir Jimem Ratcliffem. 

Sir Jim Ratcliffe zapewnia, że zespól pod nazwą INEOS Britannia będzie oficjalnym reprezentantem Wielkiej Brytanii w 38. Finale America’s Cup. Trzeba pamiętać, że Brytyjczycy pierwsi rzucili wyzwanie Nowozelandczykom i są Challenger of Record, czyli głównym wyzywającym obrońcom Pucharu. Nowym szefem zespołu został Nowozelandczyk Dave Endean, mające duże doświadczenie na pucharowej scenie. INEOS Britannia kontynuować będzie współpracę z F1 pod kierownictwem Jamesa Allisona. 

 „Jestem ogromnie dumny z tego, co osiągnęliśmy w Barcelonie, opracowując brytyjską łódź, która po raz pierwszy od dziesięcioleci była naprawdę konkurencyjna – powiedział Sir Jim Ratcliffe – Nasza łódź ustanowiła nowe standardy brytyjskiego żeglarstwa. Po raz pierwszy wygraliśmy w regatach pretendentów Louis Vuitton Cup. Mamy już stu naukowców i inżynierów wciąż pracujących nad projektem naszego jachtu AC38”.

Innego zdania jest Sir Ben Ainslie. Były szef INEOS Britannia uważa, że to jego zespół Athena Racing jest oficjalnym Challengerem i przewiduje sporo problemów prawno – formalnych we współpracy z Nowozelandczykami. Według Ainsliego, Athena Racing to koncepcja stworzona z perspektywą wielu lat działalności w Pucharze Ameryki, a INEOS Group był sponsorem, który wsparł zespół w dwóch ostatnich kampaniach America’s Cup. Ponadto według Ainsliego, Athena Racing jest mocno związana z klubem wyzywającym, czyli Royal Yacht Squadron.

Wszyscy obserwatorzy zadają sobie pytanie z kim Royal New Zealand Yacht Squadron (czyli Emirates Team New Zealand) ma teraz negocjować obraz przyszłego Pucharu Ameryki? Czy ze stroną posiadającą wielki kapitał i zespół projektowy czy też ze stroną żeglarską, którą teraz najmocniej prezentuje zwolniony Ben Ainslie? Wszystko to może zrodzić wielki pas, którego jedynym rozwiązaniem może być zrzeczenie się przez brytyjski Royal Yacht Squadron roli Challeneg of Record, czyli oficjalnego wyzywającego. 

Na Wyspach spekulacji jest cała moc. Odzywają się głosy, że być może największym problemem zespołu walczącego w Finale 37. America’s Cup był sam Ben Ainslie. Żeglarz z już nieco innej epoki nie nadążał za przyzwyczajonymi do wielkich prędkości fachowcami od klasy 49er. Wielu wyrażało także swoje zdziwienie faktem, że równoległym sternikiem INEOS Britannia był Dylan Fletcher, a zdolny Giles Scott obserwował wyścigi z łodzi trenerskiej. Być może wpływ na dalsze losy rozłamu w brytyjskim zespole będą miały lojalność członków załogi wobec Bena Ainsliego, albo też pensje zaproponowane przez Jima Ratcliffe’a.

38. Finał America’s Cup ma odbyć się w 2027 roku. Gorąco zrobiło się zanim to wszystko na dobre się zaczęło.

Czyli jak zwykle w Pucharze Ameryki kocioł wrze od samego początku!

Tekst Paweł Paterek, zdjęcia America’s Cup