Silny wiatr, wymagający akwen i niemal cała światowa czołówka na starcie – w Górkach Zachodnich w Gdańsku rozpoczynają się Mistrzostwa Świata klasy Europa. Kto należy do grona faworytów, jak wygląda program regat i czego mogą spodziewać się kibice? O tym opowiada Paul Depoorter, Prezydent Międzynarodowej Klasy Europa.

Po zakończeniu trwającego od 2 lipca Open Week, który był ostatnią szansą na kwalifikację do mistrzostw świata, w Gdańsku rozpoczyna się najważniejsze wydarzenie sezonu dla żeglarzy klasy Europa. Organizatorami mistrzostw jest Yacht Club Gdańsk we współpracy z AZS COSA Galion oraz Polskim Stowarzyszeniem Klasy Europa. Pierwsze wyścigi mistrzostw zaplanowano na środę 8 lipca, a nowych mistrzów świata klasy Europa poznamy w niedzielę 12 lipca podczas oficjalnego zakończenia regat w AZS COSA Galion.

O tym, jak będą wyglądały najbliższe dni rywalizacji, kto należy do grona faworytów oraz czego mogą spodziewać się kibice, opowiada Paul Depoorter, Prezydent Międzynarodowej Klasy Europa.

Open Week wyłonił ostatnich uczestników mistrzostw

Jak wyjaśnia Paul Depoorter, udział w mistrzostwach świata wymaga wcześniejszej kwalifikacji poprzez krajowe eliminacje. Nie wszystkim zawodnikom udaje się jednak zdobyć miejsce w reprezentacji, dlatego właśnie organizowany jest Open Week.

– To ostatnia szansa na awans do mistrzostw świata. W Gdańsku dodatkową kwalifikację wywalczyło 13 mężczyzn i 4 kobiety. Dzięki temu na starcie zobaczymy możliwie najmocniejszą stawkę – podkreśla prezydent klasy Europa.

Wyniki można znaleźć tutaj: https://europe-worlds-2026.upwind24.pl/results

Nations Cup otworzył tydzień mistrzostw

Bezpośrednio po Open Week rozegrany został Nations Cup – drużynowa rywalizacja reprezentacji narodowych. Wzięło w niej udział pięć krajów, a ostateczna klasyfikacja wygląda następująco:

1.    Hiszpania

2.    Dania

3.    Polska

4.    Niemcy

5.    Szwecja

– To zawody w formule team racing. Każda reprezentacja wystawia czteroosobową mieszaną drużynę, a zespoły rywalizują ze sobą o Puchar Narodów. To wyjątkowa konkurencja, ponieważ na co dzień zawodnicy ścigają się indywidualnie – wyjaśnia Depoorter.

Wieczorem 7 lipca odbywa się ceremonia otwarcia mistrzostw świata oraz dekoracja zwycięzców Open Week i Nations Cup.

Silny wiatr nie powinien pokrzyżować planów

Prognozy na początek regat zapowiadają wymagające warunki.

– Środa może rozpocząć się bardzo silnym wiatrem, ale liczymy, że po południu uda się rozpocząć ściganie. O tej porze roku dni są bardzo długie, więc możemy startować nawet późnym popołudniem. Jeżeli pierwszego dnia nie uda się rozegrać wyścigów, nadal mamy wystarczająco dużo czasu, by zrealizować pełny program regat – uspokaja prezydent klasy.

Według prognoz przez większość tygodnia zawodnikom towarzyszyć będzie silny wiatr z kierunków północno-zachodnich oraz wysoka fala.

– To jedne z najbardziej widowiskowych warunków dla klasy Europa. Pływanie z falą i z wiatrem daje ogromną frajdę, dlatego jestem przekonany, że kibice zobaczą bardzo efektowne wyścigi i świetne zdjęcia.

Dwóch mistrzów świata

Podczas regat rozegrane zostaną dwa niezależne czempionaty – kobiet i mężczyzn. Obie floty będą ścigały się osobno, z oddzielnymi startami, klasyfikacjami i medalami.

Kto należy do grona faworytów?

Wśród mężczyzn Paul Depoorter wskazuje przede wszystkim Francuza Cyril Richard, który zdominował Open Week i wcześniej wygrał również silnie obsadzone regaty we Włoszech.

– To zdecydowanie jeden z głównych kandydatów do tytułu. Jest bardzo doświadczony i od dłuższego czasu prezentuje znakomitą formę.

Do grona zawodników, których warto obserwować, prezydent klasy zalicza również Duńczyków Emil Foxby-Jacobsen i Martin Brønlund Olesen, którzy regularnie plasują się w czołówce największych imprez, a także reprezentującego Norwegię Sergio Albaladejo Gomeza oraz powracającego do rywalizacji Szweda Charliego Enlunda Ekberga.

Warto podkreślić, że aktualny mistrz świata nie startuje w tegorocznych zawodach, dlatego w Gdańsku poznamy nowego czempiona.

Mocna rywalizacja kobiet

Równie ciekawie zapowiada się walka o tytuł mistrzyni świata.

Paul Depoorter zwraca uwagę przede wszystkim na Polki, z Weroniką Glinkiewicz-Madej na czele.

– To była olimpijka klasy Europa, zawodniczka z ogromnym doświadczeniem. Miała przerwę od ścigania, ale doskonale zna zarówno łódkę, jak i akwen. W takich regatach doświadczenie często okazuje się bardzo ważne.

W gronie faworytek znajdują się również ubiegłoroczna medalistka mistrzostw świata z Hiszpanii oraz dwie reprezentantki Niemiec. Gdyby jednak wskazać jedną zawodniczkę z największymi szansami na złoto, Depoorter stawia na Niemkę Nadię Kopp, która w tym sezonie prezentowała najbardziej równą formę.

Gospodarze gotowi na najważniejsze regaty sezonu

Prezes Polskiego Stowarzyszenia Klasy EuropaAgnieszka Kiełczewska, wielokrotna medalistka mistrzostw świata i Europy oraz jedna z najbardziej utytułowanych zawodniczek podkreśla, że organizacja mistrzostw świata w Gdańsku to ważny moment zarówno dla polskiego żeglarstwa, jak i całej klasy.

– Dynamiczny rozwój klasy w Polsce jest dziś wyraźnie zauważalny także na arenie międzynarodowej. Mistrzostwa Świata zawitają do Polski dzięki działaniom Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Klasy Europa. Do Gdańska przyjechali już zawodnicy z całego świata, a poziom sportowy zapowiada się naprawdę bardzo wysoki. Cieszę się również, że wśród uczestników mamy silną reprezentację Polski. Wierzę, że nasi zawodnicy wykorzystają znajomość akwenu i dostarczą kibicom wielu powodów do radości.

Historia klasy Europa

Europa to bardzo popularna, zwinna, jednoosobowa łódź żaglowa zaprojektowana w 1960 roku przez belgijskiegokonstruktora Aloisa Rolanda. Jest przeznaczona dla żeglarzy o wadze 45-80 kg. Łodzie klasy Europa są monotypami, co oznacza, że zawodnicy rywalizują na identycznych kadłubach, a o wyniku decydują przede wszystkim umiejętności żeglarskie oraz odpowiedni trym sprzętu. Klasa była również olimpijską klasą kobiet podczas czterech igrzysk olimpijskich — od Barcelony 1992 do Aten 2004.

Historia klasy Europa w Polsce rozpoczęła się w 1989 roku, kiedy Krzysztof Witczak przywiózł do kraju pierwszy egzemplarz tej łodzi. Pierwszy okres największej popularności klasy przypadł właśnie na lata olimpijskie. Obecnie Europa przeżywa w Polsce swój drugi rozkwit — w 2025 roku sklasyfikowanych było 78 zawodników, a w Mistrzostwach Polski wystartowało aż 61 jachtów.

Materiał prasowy organizatora.

 

Autopromocja