Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar jutro powalczą na Igrzyskach w Tokio o medal w żeglarskiej klasie 470. Polska załoga zakończyła wyścigi eliminacyjne na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej. Dzisiaj udział w igrzyskach zakończyła załoga Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński, która w klasie 49er zdobyła 9 miejsce. 

Dzisiejsze wyścigi odbywały się w słabym wietrze, nieprzekraczającym 7-9 węzłów. Nie są to ulubione warunki Agnieszki Skrzypulec i Jolanty Ogar. Nasza załoga, która od początku regat spisuje się znakomicie, zdecydowanie lepiej czuje się w warunkach średnio i silnowiatrowych. Dzisiaj było to bardzo dobrze widoczne. Polki po słabszych startach nie były w stanie nadrobić start i oba wyścigi kończyły dzisiaj na 15 miejscu. W efekcie w klasyfikacji generalnej straciły sporo punktów do prowadzącej brytyjskiej załogi Hannah Mills i Eilidh McIntyre, a na dodatek zostały wyprzedzone przez załogę francuską Camille Lecointre i Aloise Retornaz.

Do jutrzejszego, podwójnie punktowanego wyścigu medalowego Agnieszka i Jola przystąpią z przewagą 9 punktów nad Słowenkami, Tiną Mrak i Veroniką Macarol. Do drugich Francuzek, Polki tracą zaledwie 4 punkty, a do prowadzących Brytyjek strata wynosi 18 punktów. Co może się zdarzyć w jutrzejszym wyścigu? Praktycznie wszystko. Polki wciąż mają matematyczne szanse na złoto, bardzo realne szanse na srebro, ale w najgorszym wypadku mogą też zakończyć rywalizacje na siódmym miejscu. To są jednak wszystko dywagacje, które interesują głównie kibiców. Polki wraz z trenerem Zdzisławem Staniulem i całym sztabem, z pewnością nie skupiają się na kalkulacjach, tylko obmyślają optymalną taktykę na jutrzejszy wyścig. 

Dzisiaj w świetnym stylu olimpijskie wyścigi w klasie 49er zakończyli Łukasz Przybytek i Paweł Kołodziński. Polacy zajęli w wyścigu medalowym czwarte miejsce i ostatecznie uplasowali się na 9 miejscu w klasyfikacji generalnej. Mistrzami olimpijskimi zostali Dylan Fletcher i Stuart Bithell. Brytyjska załoga wygrała wyścig medalowy, a centymetry za nią linię mety przecięli Niemcy, Erik Heil i Thomas Ploessel.  Trzecie miejsce zajęli wielcy faworyci, Peter Burling i Blair Tuke, którym ten wynik dał srebrny medal olimpijski. Nowozelandczycy zgromadzili tyle samo punktów, co załoga brytyjska, ale o tym, że to Fletcher i Bithell stanęli na najwyższym stopniu podium zadecydował lepszy wynik w wyścigu medalowym. Z pewnością jest to niespodzianka, wszak Burling i Tuke to legendy światowego żeglarstwa, dwukrotni zdobywcy Pucharu Ameryki, uczestnicy Volvo Ocean Race, którzy w klasie 49er wywalczyli srebro w Londynie 2012 i złoto w Rio 2016.

– Kończymy te igrzyska na 9 miejscu i od strony sportowej czujemy lekki niedosyt. Mieliśmy tutaj świetne wyścigi w czołówce, dwa z nich nawet wygraliśmy, ale też zdarzały nam się słabsze. Mamy możliwości i umiejętności by walczyć o dużo wyższe cele. Ale jest też druga strona medalu. To droga, którą przebyliśmy. Jestem z niej zadowolony, bo była ona bardzo wyboista. Niewiele brakowało, a w ogóle by nas tutaj nie było. We wrześniu podczas Kieler Woche uległem wypadkowi, w wyniku którego miałem złamaną kość udową. Rehabilitacja to była walka z czasem. Udało się wrócić na łódkę w odpowiednim czasie i walczyć tutaj w Enoshimie jak równy z równym z najlepszymi na świecie. Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za nas kciuki i tym, którzy sprawili, że w trakcie przygotowań mieliśmy komfort i niczego nam nie brakowało – mówi Paweł Kołodziński. 

W klasie 49er FX złoto dla załogi Martine Grael Kahena Kunze (Brazylia), srebro dla Niemek Tina Lutz i Susann Beucke, brąz dla Annemiek Bekkering i Annette Duetz (Holandia). Przypomnijmy, w tej klasie na 15 miejscu rywalizację zakończyła załoga Aleksandra Melzacka i Kinga Łoboda. 

Dzisiaj na akwenie w Enoshimie był też radosny polski akcent. Tytuł wicemistrza olimpijskiego w klasie Finn zdobył Zsombor Berecz, a swój udział w tym sukcesie ma Mateusz Kusznierewicz, który jako mentor i trener od prawie dwóch lat współpracuje z Bereczem przy najważniejszych regatach. Wielkie gratulacje! Mistrzem olimpijskim został Giles Scott (Wlk. Brytania), a medal brązowy zdobył rewelacyjny Hiszpan Joan Cardona Mendez.

Dla Scotta to drugie olimpijskie złoto w karierze, poprzednio Brytyjczyk był najlepszy w 2016 roku w Rio de Janeiro. 34-letni Brytyjczyk jest też pięciokrotnym mistrzem świata i dwukrotnym Europy. Berecz z kolei to mistrz Europy z 2020 i 2021 roku, mistrz świata z 2018 roku i wicemistrz świata z roku 2017. Joan Cardona Mendez to z kolei najlepszy finnista na świecie wśród młodego pokolenia. Hiszpan to aktualny lider światowego rankingu klasy Finn, wicemistrz świata z tego roku i brązowy medalista mistrzostw Europy z 2020 roku.

Wyniki:

https://tokyo2020.sailing.org/results-centre/ 

Materiał prasowy Polskiego Związku Żeglarskiego.