Trwają przygotowanie do startu 37 Pucharu Ameryki, ale w tzw. międzyczasie, zdobywca 36 Pucharu Ameryki Emirates Team New Zealand postanowił spróbować pobić rekord świata w prędkości jednostką napędzaną siłą wiatru, ale na lądzie.
Niektóre marzenia z dzieciństwa mogą stać się rzeczywistością, inne pozostają tylko marzeniami. Dla 10-letniego chłopca dorastającego w Bendigo w Australii, dziecięcym marzeniem było być szybszym niż ktokolwiek inny, ale tylko z siłą wiatru.
Prędkość zawsze była w centrum zainteresowania Glenna Ashby’ego. Zamiłowanie do prędkości pomogło mu zdobyć 3 Puchary Ameryki, srebrny medal olimpijski i 17 tytułów mistrza świata w 4 różnych klasach łodzi.


Emirates Team New Zealand Wind Powered Land Speed World Record. Glenn Ashby on Lake Gairdner in South Australia
Po zwycięstwie w 36 Pucharze Ameryki w 2021 r., gwiazdy ułożyły się pomyślnie zarówno dla Ashby’ego jak i Emirates Team New Zealand, którego jest integralną częścią od ponad 10 lat.
W czasie przerwy między startami a przygotowaniami do kolejnej edycji Pucharu Ameryki, Emirates Team New Zealand zawsze stara się utrzymać swój zespół projektowy w dobrej kondycji i gotowości do nowych wyzwań projektowych. Kiedy pojawił się niezależny od regat projekt próby pobicia Wind Powered Land Speed World Record, nie było trudno znaleźć chętnych projektantów, inżynierów i załogę lądową do wystawienia swoich talentów na próbę – od bycia najszybszym na wodzie podczas Pucharu Ameryki do bycia najszybszym na lądzie.
“Rekord prędkości na lądzie, jednostką napędzaną wiatrem to coś, co zawsze mnie interesowało. Kiedy zaproponowałem zespołowi takie wyzwanie projektowe, wiedziałem, że przyniesie to wiele korzyści, pozwoli utrzymać naszych techników i projektantów zaangażowanych w nowe, złożone problemy techniczne do rozwiązania przy fajnym projekcie” – powiedział Dalton Grant, CEO ETNZ.


“Nigdy nie spędziłem tyle czasu przy komputerze, co w tym roku”, mówi Ashby. “W zasadzie od momentu, w którym Dalts powiedział ‘przyjrzyjmy się temu’ po zakończeniu AC36, byliśmy gotowi do działania. Pierwszym zadaniem było dwutygodniowe dogłębne studium wykonalności. Chcieliśmy mieć pewność, że jest to zadanie, którego może się podjąć ETNZ, bez negatywnego wpływu na finanse i zespół przy przygotowaniach do kolejnego startu w regatach Pucharu Ameryki.”
Projektem lądowego jachtu zajęła się grupa: Guillaume Verdier, Romaric Neyhousser, Benjamin Muyul, Jeremy Palmer, Romain Gard, Tim Meldrum, Sean Regan, Adrian Robb, Jarrod Hammond i Dave French. Rozpoczęła prace nad nowym projektem, który pozwoli ETNZ pobić istniejący rekord prędkości lądowej jednostki napędzanej wiatrem, który obecnie wynosi 202,9 km/h (126,1 m/h) i został ustanowiony w 2009 roku przez Richarda Jenkinsa na Greenbirdzie.

“Richard naprawdę wykonał niesamowitą pracę przy projektowaniu swojego bolidu. Zbadaliśmy kilka kreatywnych i innowacyjnych pomysłów w poszukiwaniu większej prędkości, jednak ostatecznie nasze projekty ewoluowały w kierunku koncepcji w miarę podobnej w podstawowym układzie, do istniejącego rekordzisty. To nas uświadomiło jak wielkie będzie to wyzwanie.”
“Podobnie jak w przypadku Pucharu Ameryki, musimy wykorzystać nasze doświadczenie, umiejętności i narzędzia zdobyte do tej pory jako zespół i ulepszyć już istniejący projekt” – wyjaśnia Ashby.
Dyrektor Emirates Team New Zealand, Matteo de Nora, który jest wielkim zwolennikiem próby bicia rekordu świata, nie ma wątpliwości, dlaczego właśnie teraz jest odpowiedni moment na to wyzwanie.
“Jesteśmy świadkami bardzo bliskiej współpracy, w ramach której projekty nawiązują współpracę z Formułą 1, na przykład Ineos Britannia z Mercedesem oraz Alinghi z Red Bull Racing. Nie jest to przypadek. Zespoły koncentrują się na rozwiązaniach, pozwalających osiągać jak najwyższe prędkości. Ten projekt będzie dla nas korzystny dla dalszego rozwoju i nauki w dziedzinie aerodynamiki, która była istotnym czynnikiem w AC36” – powiedział de Nora.
Z perspektywy projektowej i inżynierskiej Guillaume Verdier wyjaśnił: “Ten projekt jest naprawdę fascynujący. Jest wiele podobieństw do tego co robimy z regatowymi jachtami, jeśli chodzi o aerodynamikę i siły strukturalne, metody konstrukcyjne, materiały itp. Jednak bez wątpienia żadna łódź, którą kiedykolwiek zaprojektujemy, nie będzie płynąć tak szybko jak nasz jacht lądowy. Wraz ze wzrostem prędkości przychodzi większa złożoność, ale jesteśmy pewni, że są to złożoności, z których możemy się uczyć, aby nasz następny AC75 mógł płynąć szybciej.”
Oczywistym elementem niepewności dla wszystkich konstruktorów Emirates Team New Zealand jest technologia opon i siły dynamiczne z nimi związane, w przeciwieństwie do sił hydrodynamicznych na foilach w wodzie.

“To jest dla nas wielka niewiadoma” – wyjaśnił inżynier ETNZ Tim Meldrum.
“Opony na płaskiej, słonej powierzchni jadące z prędkością ponad 200 km/h, to zupełnie co innego niż foile w wodzie przy prędkości ponad 50 węzłów. Przepisy mówią, że musimy jechać po płaskiej, naturalnej powierzchni. Najlepszym znanym nam miejscem, gdzie może być wietrznie, są suche słone jeziora. Ponieważ opony są jedynym punktem kontaktu z solą, jest to bardzo ważny czynnik w znalezieniu odpowiedniego miejsca do utrzymania odpowiedniej przyczepności – przy jak najmniejszych oporach toczenia.”
„Nasza jednostka w porównaniu do tradycyjnego samochodu, bijącego rekord prędkości ma wiele różnic. Po pierwsze, nasz “silnik” – w naszym przypadku skrzydło – zapewnia niewielką siłę ciągu w porównaniu z wyścigowym silnikiem spalinowym. Dlatego wszystko co działa przeciwko tej sile – opór toczenia kół i opór aerodynamiczny – jest priorytetem do zredukowania, jeśli chcemy osiągać wysokie prędkości. Po drugie, nasze skrzydło wytwarza duże obciążenie boczne na tylne koła, więc musimy zapewnić przyczepność, aby utrzymać prostą drogę. Aerodynamiczne skrzydło zwiększające siłę docisku, jak te używane w F1, aby poprawić przyczepność na zakrętach pozbawiałoby nas prędkości, więc zdecydowaliśmy się na dodanie zmiennego balastu, który pozwoli nam dostosować poziom przyczepności. Dodatkowa masa wpływa głównie na czas przyspieszenia, ale nie zmniejsza oporu aerodynamicznego. W efekcie możemy jechać szybciej, ale zużywamy więcej pasa startowego, aby osiągnąć maksymalną prędkość. Na szczęście nasz tor ma 8 km średnicy”.
Innym problemem sprzecznym z normą w Pucharze Ameryki jest problem wagi. W AC75 im mniejsza waga łodzi, tym łatwiej będzie się unosić i będzie szybsza.
W przypadku jachtu lądowego, wyższa waga pod pewnymi względami jest pomocna, wyjaśnia kierownik budowy Sean Regan: “Na lądzie, waga będzie naszym sprzymierzeńcem, jeśli zostanie użyta we właściwych miejscach. Możemy udoskonalić nasze techniki konstrukcyjne, aby uwzględnić dodatkowy ciężar i nie skupiać się tak bardzo na jego redukcji. Będziemy aktywnie dodawać balast na wysięgniku, aby przeciwdziałać sile wiatru, działającej na skrzydło. Bez tego jednostka po prostu by się przewróciła. Nie jest to coś, czego byśmy chcieli dla Glenna osiągającego tak duże prędkości”.
Ciężar balastu musi być precyzyjny. Zbyt mały spowoduje, że zewnętrzna opona oderwie się od ziemi, tracąc kontakt z podłożem, zbyt duży spowoduje niepotrzebny opór i utratę cennej prędkości.
Właśnie takie problemy konstrukcyjne będą musiały zostać rozwiązane w bardzo krótkim okresie przygotowawczym. Próba bicia rekordu świata ma być podjęta w lipcu lub na początku sierpnia, na jednym z rozległych słonych jezior Australii. Jezioro Gairdner w Południowej Australii lub jezioro Lefroy w Zachodniej Australii są potencjalnymi lokalizacjami.

Każdy rekord świata musi zostać poddany surowej weryfikacji i będzie wymagał od urzędników z North America Land Speed Association pomiaru i zapisu przejazdu z określonym zestawem zasad, które muszą być przestrzegane, aby zakwalifikować się do rekordu świata.
Obecnie pojazd jest już w budowie w Emirates Team New Zealand w Auckland, w dzielnicy North Shore.
“Zakończenie budowy planowane jest na koniec marca, a następnie montaż i uruchomienie oraz wstępne testy w Auckland” – powiedział Sean Regan.

“Plan jest taki, aby następnie zapakować jednostkę i sprzęt do kontenerów i wysłać wszystko do południowo-zachodniej Australii na miejsca próby bicia rekordu, gdzie mały zespół będzie bazował od lipca, aby przeprowadzić testy, a następnie ostatecznie spróbować pobić rekord prędkości.”
Materiał prasowy Emirates Team New Zealand.






