Yamarin Aura Cabin miał swoją światową premierę w styczniu w Düsseldorfie i wkrótce potem w lutym, w Helsinkach. Wzbudził spore zainteresowanie pośród fanów marki z uwagi na swój zupełnie odmienny wygląd i przeznaczenie. Yamarin Boats, znany dotąd z produkcji motorówek typu open, postanowił zawalczyć o inny kawałek rynku, przedstawiając pierwszy model typu cruiser, z wyraźnie zaznaczoną nadbudówką z centralnym kokpitem. W ten sposób uzyskano bardzo dobry efekt multifunkcjonalności i poszerzono grupę potencjalnych klientów.

Na testy nowego modelu Yamarin Aura Cabin, fińska stocznia zaprosiła dziennikarzy do uroczego Port D’Aro nieopodal Girony, w Hiszpanii. Postanowiono zawalczyć o laury w różnych konkursach nautycznych, w tym w prestiżowym Best of Boats Award 2026. Czy jacht zdobędzie odpowiednie wyróżnienia i nagrody, okaże się po zakończeniu poszczególnych etapów. Już we wrześniu w Cannes, w trakcie salonu nautycznego, jury ogłosi finalistów w poszczególnych kategoriach, spośród których w listopadzie wybrani zostaną zwycięzcy. Laureaci konkursu ogłoszeni zostaną w trakcie Boat & Fun, berlińskich targów jachtowych w ostatni weekend listopada. Yamarin Aura Cabin ma jednak za sobą najważniejszą fazę konkursu: został przetestowany i sprawdzony przez międzynarodowe jury podczas prób nawodnych w Hiszpanii.

TEST Yamarin Aura Cabin – prezentacja 

Nowy Yamarin Aura Cabin prezentuje się bardzo elegancko i nowocześnie. Został zaprojektowany w stylu nawiązującym do aktualnie panujących trendów wzorniczych. Pionowa dziobnica, proste wyraziste linie kadłuba, duża wygodna nadbudówka górująca nad pokładem oraz głębokie, bezpieczne przejścia wokół niej, to cechy widoczne od razu. Budzą zaufanie i podobają się już przy pierwszym spojrzeniu. Dwa potężne outboardy budzą nadzieję na osiąganie dobrych parametrów pływania, a jednocześnie dają więcej przestrzeni do wykorzystania we wnętrzu jachtu.

Nowy Yamarin Aura Cabin ma być wygodny, funkcjonalny i dysponować dobrymi osiągami nautycznymi. Tylko i aż tyle!

TEST Yamarin Aura Cabin – napęd

Na testowanym egzemplarzu jachtu Yamarin Aura Cabin, mieliśmy zainstalowane dwa silniki przyczepne Yamaha o mocy 350 KM każdy. Stocznia związana jest biznesowo z japońskim producentem i proponuje łodzie wyposażone tylko w takie napędy. Dwie nowoczesne Yamahy 350 KM to silniki bardzo sprawne, które doskonale sprawdzają się na tego typie łodzi.

Świetnie prezentowała się konsola sterownicza, bogato wyposażona w najnowocześniejsze urządzenia kontrolno-sterownicze, w tym prawdziwy hit od Yamahy, bezprzewodowy joystick. Doskonale ułatwia on obsługę i kontrolę jachtu, szczególnie w przypadku jazdy solo.

Yamaha 350 KM, to benzynowy outboard, 24 – zaworowy, DOHC z VCT i z bezpośrednim wytryskiem paliwa. 

TEST Yamarin Aura Cabin – życie na pokładzie 

Życie załogi w trakcie rejsu po wodzie, koncentruje się na przebywaniu na pokładzie głównym. W zasadzie podzielony on jest na trzy strefy: pokład dziobowy – słoneczny, służący do opalania się i relaksu, choć raczej nie polecam do wylegiwania się na nim w trakcie szybkiej jazdy. Dalej jest kokpit centralny, schowany całkowicie w nadbudówce, w którym mamy salon/mesę oraz sterówkę i zejściówkę na dolny pokład sypialny. Na samej rufie zaś niewielkich rozmiarów otwarty kokpit z kanapą wzdłuż pawęży. Ma ona największe zastosowanie jako dodatkowa przestrzeń bytowa, po funkcjonalnym połączeniu go z kokpitem centralnym. Wystarczy odsunąć maksymalnie na bok tylne drzwi nadbudówki i otrzymujemy jedną dużą powierzchnię do przebywania dla całej załogi. Projektanci ciekawie pomyśleli o konfiguracji wygospodarowanego w ten sposób dużego salonu/mesy. Kanapy i ich oparcia można przestawiać na wiele różnych kombinacji i uzyskiwać w ten sposób różny układ siedzeń oraz ruchomego stolika, w zależności od zapotrzebowania i liczby osób załogi korzystających w jednym czasie z siedzenia przy stole.

Można też siedziska zamienić w materac słoneczny, a w ostateczności nawet na nieduże miejsce do spania.

Na lewej burcie jest także postument z zamontowanym na nim kambuzem więc wszystko gotowe jest do wygodnego biesiadowania.

Yamarin Aura Cabin jest cruiserem z zamykaną nadbudówką, która doskonale sprawdza się i jest potrzebna na zimniejszych akwenach. Ale pomyślano też o tym, aby przystosować go także do pływania po ciepłych wodach południowych. Wystarczy odsunąć szerokie boczne drzwi nadbudówki, rozsunąć na boki drzwi tylne i mamy ażurową przestrzeń prawie otwartego pokładu. Dodatkowo możemy otworzyć sunroof w dachu i cieszyć się słońcem i przyjemnością przebywania na otwartym powietrzu.

Dodam jeszcze to o czym już w/w, do przejścia wokół nadbudówki na dziób czy rufę służą głębokie półpokłady, wyposażone w solidne relingi i uchwyty do trzymania się. Rzecz szczególnie ważna podczas pływania z małymi dziećmi.

TEST Yamarin Aura Cabin – życie na pokładzie dolnym

Dolny pokład Yamarin Aura Cabin to armatorska kajuta umieszczona w dziobie, zupełnie wygodna i dobrze wyposażona. Tuż przy zejściówce, pod konsolą sterowniczą jest tradycyjnie kabina toaletowa z WC i prysznicem. W obu pomieszczeniach jest jasno i są dobrze wentylowane.

W tylnej części dolnego pokładu, za zejściówką, mamy schowaną pod podłogą kokpitu centralnego drugą kajutę sypialną, a właściwie hundkoję dla 2 osób. Nie są ono zbyt komfortowe, ale dla dzieci lub w sytuacji awaryjnej można je wykorzystywać do spania.

TEST Yamarin Aura Cabin – na testach w Port D’Aro

Na testy do hiszpańskiego Port D’Aro zostaliśmy zaproszeni jako jurorzy konkursu BOB Award. Jacht został zgłoszony do konkursu w edycji 2026 roku.

Miejsce doskonałe do tego typu sprawdzianów, ale przede wszystkim przepiękny port i marina jachtowa, do wybrania na główną siedzibę przed wyprawami na wodę.

Yamarin Aura Cabin, wyposażony w 2 silniki zaburtowe Yamaha o mocy 350 KM, okazał się być bardzo dobrze opracowaną koncepcją motorowego cruisera średniej wielkości. Wygodny do życia na pokładzie, dynamiczny i zwrotny dla miłośników szybszej zabawy na wodzie, sprawdzi się dla wielu różnych zastosowań.

Podczas pomiarów testowych osiągnęliśmy maksymalną szybkość około 44 w, zużywając wtedy około 117 litrów paliwa na godzinę. W zamkniętej nadbudówce, w kokpicie głównym, poziom hałasu nie przekroczył 80 dB.

Szczegółowy zapis parametrów przedstawiamy na załączonych wykresach graficznych. Wyniki nie odbiegają od standardowych wartości w przypadku stosowania nowoczesnych napędów zaburtowych.

Yamarin Aura Cabin zasługuje na duże uznanie pod względem jego prowadzenia. Steruje się nim znakomicie, lekko i łatwo. Jest bardzo skrętny, zwrotny we wszelkich manewrach, zarówno w jeździe do przodu, jak i na biegu wstecznym. Wspaniałą rzeczą jest bezprzewodowy joystick, znakomicie sprawdzający się przy samotnej żegludze czy też podczas manewrów portowych.

TEST Yamarin Aura Cabin – podsumowanie i ocena

Yamarin Aura Cabin, po udanym debiucie na pokazach targowych, został także ciepło przyjęty przez uczestników testów w Hiszpanii. Z pewnością będzie mocnym kolejnym kandydatem z Finlandii do nominacji w konkursie Best of Boats Award 2026do którego został zgłoszony. O tym jednak zadecydują jurorzy, którzy skrupulatnie próbowali i zapisywali swoje spostrzeżenia z jazdy i prób nawodnych.

Dodajmy także, że w ewentualnym końcowym sukcesie Yamarin Aura Cabin, swój duży udział będą miała jedna z polskich stoczni, w której został wyprodukowany. 

Yamarin Auta Cabin

Dane techniczne:

długość całkowita kadłuba10,40 m
szerokość całkowita3,35 m
zanurzenie0,7 m 
masa jachtu5700 kg
maks. liczba osób załogi12 
maks. moc silników (outboard)2 x 350 KM  
min. moc silników (outboard)2 x 250 KM
zbiornik paliwa700 l
kategoria projektowa CEB 8 / C 12
producentYamarin 
więcej:https://yamarin.com/en/yamarin-aura-cabin

Jednostka napędowa (w testowanym jachcie)

2 x Yamaha 350 KM, benzynowy outboard, rozruch elektryczny TCI, bezpośredni wytrysk paliwa, 24 – zaworowy, DOHC z VCT
pojemność skokowa4256 cm3
masa silnika293 kg
moc maksymalna350 KM / 257,4 kW
maksymalne obroty5000-6000 obr./min
Liczba cylindrówV6
alternator12 V/74 A 
cena łodzi (bez silników)Od 229 tys. euro plus VAT 

Tekst Stanisław Iwiński, zdjęcia materiały firmowe/Stanisław Iwiński.

 

Autopromocja