Trwa drugi etap wokółziemskich regat The Ocean Race. Podczas gdy flota jachtów klasy VO65 przerwała chwilowo rywalizację w Mindelo po pierwszym etapie – pięć załóg IMOCA 60 pożeglowało dalej i walczy o wygranie trudnego w aspekcie taktycznym etapu z Wysp Zielonego Przylądka do Republiki Południowej Afryki.
W czterech spośród pięciu załóg we flocie IMOCA 60 dokonano roszad personalnych. Najważniejsze zmiany dokonano w dwóch zespołach na stanowisku kapitana. Borris Herman skiper „Team Malizia” musiał zejść z pokładu z powodu oparzeń stopy, których doznał na trasie pierwszego etapu. Zastąpił go Will Harris. W ekipie „GUYOT environnement – Team Europe” Benjamina Dutreux wyręcza obecnie Sebastien Simon. Bez zmian pozostał jedynie skład teamu „Biotherm”

25 January 2023, Leg 2 onboard Holcim – PRB Team. Kevin Escoffier looks forward in the course section of the Leg 2 departure whilst Biotherm, 11th Hour and Malizia chase. 
25 January 2023, Leg 2 onboard Holcim – PRB Team. Jack and OBR Amory Ross onboard 11th Hour assists hoisting a new sail. 
25 January 2023, Leg 2 onboard Holcim – PRB Team. Tom Laperche assists an unfurl on the bow of Team Holcim – PRB. 
25 January 2023, Onboard 11th Hour Racing Team during the start of Leg 2. Night hours on deck. 
25 January 2023, Onboard 11th Hour Racing Team during the start of Leg 2. First night after departing from Sao Vicente, Cabo Verde. 
25 January 2023, Leg 2 onboard Biotherm. Amélie Grassi at the sails and Damien Seguin on the grind during the first night after departing Cabo Verde. 
25 January 2023, Leg 2 onboard GUYOT environnement – Team Europe. Sébastien Simon on deck. 
25 January 2023, Leg 2 onboard GUYOT environnement – Team Europe. First night after departing Cabo Verde.
The Ocean Race – na południowym Atlantyku
Drugi etap stanowi podwójne wyzwanie. Po pierwsze trzeba dobrze zaplanować rejs i wybrać najlepszą strategię podczas przechodzenia przez wyż Świętej Heleny, w dobrym miejscu przejść równik i generalnie dobrze poradzić sobie w Doldrumach. Do tego jeszcze szybko znaleźć się u wybrzeży Brazylii i tam w najlepszym momencie skierować jacht na południowy wschód – kursem do Kapsztadu. Po drugie – na Południowym Atlantyku trzeba będzie zmierzyć się już z ciężkimi warunkami szeroko pojętego Oceanu Południowego. Tutaj taktyka polega na szukaniu obszaru z wiatrem o sile od 20-25 węzłów – optymalnym dla łodzi IMOCA 60 z foilami. Zdecydowanie więcej wiatru powoduje dużo większe fale, które komplikują żeglugę wspieraną przez hydroskrzydła.
O ile port przystankowy na Wyspach Zielonego Przylądka zadebiutował w długiej historii załogowych regat dookoła świata, o tyle Cape Town jest niemal stałym uczestnikiem tego wyścigu. Załogi zatrzymają się tutaj po raz dwunasty.
W tym roku Kapsztad będzie jednym z trzech portów, gdzie jachty zostaną wyjęte z wody w celu dokonania przeglądu, niezbędnych konserwacji lub napraw. Warto to zrobić, bo następny etap z RPA do Brazylii będzie najdłuższym w 50-letniej historii tych regat. Z Kapsztadu do Itajai żeglarze pokonają aż 12 750 Mm w miesięcznym rejsie! To będzie mocny sprawdzian ludzi i sprzętu.
Tekst Paweł Paterek, zdjęcia The Ocean Race.






