Excess 13 jest najnowszym modelem z serii katamaranów francuskiej marki należącej do Grupy Beneteau. Miał swoją premierę na tegorocznych targach International Multihull Show w kwietniu w La Grande-Motte. Była to bardzo udana prezentacja, która przyniosła mu pierwszy laur i uznanie w postaci prestiżowej nagrody dla najlepszego wielokadłubowca 2025 roku.

Na testy najnowszego Excessa 13, zostaliśmy zaproszeni wraz z innymi dziennikarzami branżowymi w październiku, tradycyjnie już do Port Ginesta, zaraz po targach w Barcelonie. Beneteau, największa grupa produkcyjna Europy, ma tutaj swoje centrum ekspozycyjne i testowe, do którego zaprasza dziennikarzy i potencjalnych klientów. Są tutaj doskonałe warunki i możliwości do poznania i wypróbowania praktycznie wszystkich modeli jachtów oferowanych przez francuskiego giganta.

Press Sea Trials Port Ginesta, to tradycyjna nazwa naszej dziennikarskiej imprezy organizowanej co roku przez Beneteau. Jak to czasem bywa o tej porze roku, „pogoda płata czasem figle” o „mały włos” nasze próby nie byłyby możliwe. Przyszedł gwałtowny wiatr, wysokie fale i wyjście na morze nie było bezpieczne. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i ostatniego dnia imprezy udało się przeprowadzić niezbędne testy i próby nawodne. A warto było poczekać.

TEST – Katamaran Excess 13 – projekt i przeznaczenie

Nowy Excess 13 przeznaczony jest dla prawdziwych pasjonatów pływania pod żaglami. Zaprojektowany został przez zespół Marc Lombard Yacht Design Group przy współpracy z Excess Design Team, stoczniowym biurem konstrukcyjnym.

Jak mówi Eric Levet, Cabinet Lombard, autor nowego Excessa 13 – „Projekt był prosty, a zarazem ambitny: stworzyć katamaran, który będzie się rozwijał, zachowa równowagę, niezawodność i zapewni doskonałe wrażenia z żeglugi — wszystko to połączone z komfortem i przestronnością wnętrza, które stały się znakiem rozpoznawczym marki Excess.
Kształt kadłubów, waga, konstrukcja kompozytowa, układ wnętrza, ergonomia, efektywność ożaglowania… Wszystko w tym nowym modelu Excess zostało zaprojektowane z myślą o czystej przyjemności łatwego żeglowania i komfortowego życia na pokładzie.”

Żeglujący nim mają cieszyć się radością życia na pokładzie, wygodą i komfortem pływania po morzach i oceanach oraz przyjemnością korzystania z „placu zabaw”, który rozciąga się wokół łodzi.

Tak jak we wszystkich katamaranach nowej generacji excessów, maszt jest przesunięty do dziobu i mocowany do pokładu przed nadbudówką. Nie ma na nim charakterystycznych dla większości innych marek sterówek zaprojektowanych na flybridge’u. Mocowanie bomu do masztu i tym samym środek ożaglowania jest w związku z tym o wiele niżej niż na katamaranach konkurencji, co doskonale poprawia jego nautyczną dzielność morską. Jest to jednocześnie ważny element stylistyki designu, który w excessach ma nawiązywać do wyglądu tradycyjnych jednokadłubowych jachtów żaglowych.

Autorom projektu udało się zachować linie kadłuba oraz kształt okien i opracować nowy model, który pozostaje wierny DNA całej linii marki Excess.

Dodam jeszcze, że katamaran jest proponowany zarówno w wersji armatorskiej jak i czarterowej, choć stocznia nie ukrywa, że głównymi odbiorcami są prywatni żeglarze.

Test – Katamaran Excess 13 – inspiracje do projektu

Główną inspiracją, któą kierowali się autorzy projektu Excessa 13, była tzw. filozofia „Less is more” (mniej znaczy więcej). Celem było zapewnienie większej funkcjonalności i komfortu na pokładzie przy jednoczesnym ograniczeniu negatywnego wpływu na środowisko oraz ilości użytych materiałów. Efektem są lżejsze, a zarazem bardziej wytrzymałe jachty, które gwarantują doskonałe wrażenia z żeglugi.

Less is more, oznacza nieustanne poszukiwanie optymalnych rozwiązań. Na pokładzie Excess 13 na przykład, zainstalowaliśmy system odzyskiwania wody deszczowej z dachu nadbudówki, która następnie trafia do zbiornika. Wydajny system wentylacji ogranicza zużycie energii przez klimatyzację. Drzwi do kabin pełnią podwójną funkcję — są jednocześnie drzwiami wejściowymi i drzwiami szafy. Gdy jedne są otwarte, drugie pozostają zamknięte. Może się to wydawać drobiazgiem, ale dzięki mniejszej ilości materiałów i większej przestrzeni do przechodzenia — to właśnie te drobne szczegóły, które połączone razem, robią ogromną różnicę.” – Hervé Piveteau, Excess 13 Product Manager

TEST – Katamaran Excess 13 – funkcjonalny układ zabudowy pokładu

Zabudowa pokładu Excessa 13 jest bardzo podobna do poprzednich modeli tej generacji oznaczonych liczbami 11 i 13. Funkcjonalnie katamaran podzielony jest na trzy strefy:

– kokpit rufowy, otwarty choć w dużej części osłonięty, wystającym mocno do tyłu daszkiem nadbudówki. Tam także mamy, dwie typowe dla jachtów jednokadłubowych, sterówki umieszczone na końcu obu pływaków. Za nimi znajdują się półpplatformy służące do wchodzenia na pokład lub wykorzystywane są do zejścia do wody w przypadku postoju na kotwicy i oddawaniu się relaksowi.

Kokpit rufowy wieńczy pawęży z dwoma wysięgnikami o udźwigu do 150 kg. Możemy na nich podwiesić ponton lub małego riba, służących do ewentualnej komunikacji z lądem w trakcie postoju na kotwicy. 

Wokół nadbudówki mamy przejścia na pokład dziobowy po szerokich i zabezpieczonych relingami półpokładach.

– Centralną część katamaranu zajmuje kokpit centralny, całkowicie schowany w nadbudówce. Z niego prowadzą zejścia na dolny pokład sypialny, który znajduje się w obu kadłubach, choć każdy z nich może mieć różną zabudowę w zależności od potrzeb armatora. Wokół nadbudówki mamy przejścia na pokład dziobowy po szerokich i zabezpieczonych relingami półpokładach.

– Pokład dziobowy, tak jak to jest na katamaranach żaglowych, nie ma sztywnego połączenia pomiędzy pływakami, lecz rozpiętą siatkę. Mały sztywny półpokład znajduje się jedynie przed przednią ścianą i szybami nadbudówki. To na nim opiera się maszt, obok którego prowadzi wygodne wejście na daszek, z którego jest praktyczny dostęp do obsługi zwijanych żagli oraz olinowania masztu.

Wszystkie ciągi komunikacyjne i połączenia pomiędzy poszczególnym częściami katamaranu są wygodne i bezpieczne, rzecz niesłychanie ważna i istotna na każdej jednostce pływającej.

Autorom Excessa 13 udało się to zrealizować w sposób znakomity. 

TEST Katamaran Excess 13 – kokpit rufowy

Zabudowa pokładu jest dosyć charakterystyczna dla nowych excessów. O jej funkcjonalności wspominałem już wyżej, ale jest jeszcze jeden element, który wyróżnia tę markę już na pierwszy rzut oka. Patrząc z boku wyraźnie widać, że nadbudówka centralna nie jest nadmiernie rozbudowana (jak w wielu innych katamaranach) i jest trochę krótsza. Powiększony jest natomiast jej kosztem kokpit rufowy, choć funkcjonalnie oba główne pomieszczenia (rufowy i centralny) są funkcjonalnie połączone ze sobą. A ponieważ życie na pokładzie jachtu żaglowego toczy się głównie w tym miejscu, to na wygodzie przebywania w nich położono główny nacisk w trakcie prac projektowych.

Obie sterówki, zaprojektowane w rogach kokpitu rufowego, mają specjalne ruchome stelaże z osłonami przeciw słonecznymi i przeciw deszczowymi. Są także wyposażone w podnoszone siedzisko, które w trakcie żeglowania zamykają zejście na półplatformy rufowe. Dzięki takiemu umiejscowieniu sterówek, sternik nie jest izolowany od reszty załogi i cały czas pozostaje z nimi w bezpośrednim kontakcie. Dodajmy, że wszystkie fały, szoty i liny regulacji doprowadzone są do miejsca sternika, który może praktycznie sam je obsługiwać z pomocą solidnych kabestanów, knag i spinlocków.

Pozostała załoga ma do dyspozycji wygodną i komfortową przestrzeń do bytowania i relaksowania się w trakcie rejsu. Na czterech kanapach wokół kokpitu wygodnie zmieszczą się wszyscy. Pomiędzy kanapami duży drewniany stół pozwala na wygodne spożywanie posiłków czy napojów. Cała przestrzeń osłonięta jest mocno wysuniętym o tyłu daszkiem nadbudówki. Dodatkowo można zamówić specjalne kurtyny osłaniające kokpit rufowy ze wszystkich stron.

TEST Katamaran Excess 13 – kokpit centralny

Kokpit centralny, to jakby druga część kokpitu rufowego w całości umieszczona we wnętrzu nadbudówki. Jest on, jak już w/w, funkcjonalnie całkowicie zintegrowany z kokpitem rufowym choć istnieje możliwość odcięcia go poprzez zasuwane drzwi. To tak na wypadek złej pogody lub z konieczności odcięcia się podczas postoju na kotwicy lub w marinie od innych. Po rozsunięciu drzwi pozostajemy w jednej wspólnej przestrzeni funkcjonalnej.

W środku nadbudówki, na jej lewej burcie zaprojektowany został kambuz w kształcie litery „L”, z dużą powierzchnią roboczą zwróconą do kokpitu rufowego, czyli frontem do przebywających w nim załogi. W kambuzie mamy sporą liczbę szafek gospodarczych. Są one umieszczone pod blatem i podwieszone pod daszkiem nadbudówki. Dzięki temu nie zasłaniają zaprojektowanych dookoła całego wnętrza okien, pozwalając na dobrą widoczność na cały szlak dookoła jachtu z pozycji sternika. Jedynie kuchenka gazowa nie bardzo przypadłą nam do gustu. Myślę, że nowoczesne urządzenia tego typu z płytą ceramiczną, jak np. polski Danacook, dużo lepiej prezentowałby się na eleganckim Excessie 13.

Podwójna lodówko/zamrażarka znalazła miejsce po prawej stronie wejścia i również pokryta jest dodatkowym blatem roboczym. 

Przednia część salonu zabudowana jest w sposób podobny do innych excessów. Pod frontowymi szybami z lewej strony mamy kącik nawigacyjny, a obok niego wygodną kanapę ze stolikiem, które dają kolejną możliwość relaksowania się np. przy kawie.

Wnętrze jest dobrze wentylowane, po pierwsze dzięki mocno rozsuwanym drzwiom, po drugie dzięki otwieranym lufcikom/bulajom zamontowanym w przednich oknach.

TEST – Katamaran Excess 13 – pokład dolny 

Z kokpitu centralnego mamy dwie zejściówki prowadzące na dolne pokłady sypialne umieszczone w obu kadłubach.

Testowany przez nas Excess 13 wykonany był w układzie 3 kajut sypialnych, ale jest możliwość zamówienia go w zabudowie 4 kajutowej.

Prawy pływak przeznaczony jest całkowicie na potrzeby armatorskie. Jest tam jedna kajuta sypialna w rufowej części pływaka z dużym łóżkiem wzdłuż osi jachtu. Przednia część przeznaczona jest na dużą łazienkę z wydzieloną kabiną prysznicową, wc i dwoma umywalkami. Środkowa część prawego pływaka zaprojektowana została jako wydzielona część prywatna z miejscem do pracy lub toaletką oraz szafami, a nawet małą garderobą. W tym przypadku zastosowano ciekawy patent inżynierski. Drzwi od tej garderoby są przesuwane, dzięki czemu możemy oddzielić się od reszty wnętrza jachtu, a po ich ponownym odsunięciu zasłaniają wnętrze garderoby.

W lewym kadłubie natomiast, jest miejsce na kajuty gościnne, obie z łazienkami i dużymi łóżkami usytuowanymi także wzdłuż osi jachtu. 

We wszystkich pomieszczeniach na dolnym pokładzie mamy zapewnioną pełną wysokość stania, a dzięki dużym oknom oraz otwieranym lukom jest w nich jasno i przewiewnie.

W wersji 4-kabinowej, wszystkie kajuty mają własne kabiny toaletowe z WC i prysznicami. 

TEST Katamaran Excess 13 – kokpit dziobowy

Pokład dziobowy to miejsce do relaksu przy dobrej pogodzie w czasie rejsu.

Przejścia na niego prowadzą po wygodnych, bezpiecznych i szerokich półpokładach. Możemy złapać się solidnych relingów burtowych lub specjalnych uchwytów mocowanych do daszku nadbudówki. Na dziobie mamy szeroką siatkę oraz miejsca do wypoczynku na obu pływakach lub na małym pokładziku przed szybami przednim. Pod spodem są schowki na urządzenia techniczne (komora kotwiczna) oraz ruchomy osprzęt lub takielunek. 

Jak już w/w, po obu stronach masztu zamontowane są małe schodki prowadzące na daszek nadbudówki. Jest to proste i funkcjonalne rozwiązanie pomagające załodze w obsłudze lin i żagli. 

TEST – Katamaran Excess 13 – ożaglowanie i olinowanie

Excessc 13 ma bardzo tradycyjnie rozwiązane olinowanie masztu. Jest on podparty dwoma parami want (główne i kolumnowe) oraz usztywniony na boki dwoma parami salingów w układzie diamentowym. 

Sztandarowe ożaglowanie to foka/genuę o powierzchni 42 m2 oraz główny żagiel – grot o powierzchni 71 m2. Na testowanym egzemplarzu mieliśmy jeszcze przedni sztaksel „Code 0” (opcja), o powierzchni 76 m2.

Inaczej niż w poprzednich modelach poprowadzone są np. szoty genuy. Nie mamy tutaj żadnych prowadnic, a jedynie regulacyjne linki – „stropiki” zakończone specjalnymi przelotkami i poprowadzone oczywiście do sterówki.

Szoty grota doprowadzone są do specjalnej prowadnicy zamocowanej na pawęży i również obsługiwane z miejsca sternika. 

Wszystkie szoty, fały i linki regulacje doprowadzone są poprzez specjalny system bloczków kierunkowych, w okolice obu sterówek i mogą być obsługiwane nawet przez jedną osobę z pomocą kabestanów, kang czy spinlocków.

TEST – Katamaran Excess 13 – jednostka napędowa

W testowanym egzemplarzu Excessa 13, mieliśmy zabudowane dwa silniki stacjonarne Yanmara o mocy 40 KM każdy, po jednym w każdym pływaku. Są to sprawdzone i ekonomiczne silniki diesla, które pozwalają na rozpędzenie jachtu do prawie 8,2 w. Cechuje je duża kultura pracy, są ciche i bardzo łatwo nimi manewrować w marinie. A co najważniejsze są chwalone i lubiane przez klientów oraz innych użytkowników katamaranów Excess. 

TEST – Katamaran Excess 13 – wrażenia z pływania

Współczesne katamarany praktycznie w niczym nie różnią się pod względem prowadzenia i zachowania pod żaglami względem tradycyjnych jednokadłubowców. Biją je natomiast na głowę obszernością wnętrza i wygoda podróżowania. Nie inaczej jest na katamaranie Excessie 13. Szerokie przestronne kokpity i kajuty czynią je o wiele bardziej atrakcyjnymi. Dodatkowo nie przechylają się i zachowują o wiele bardziej stabilnie na wodzie.

Excess 13 ma również wyjątkowo sprawnie i reaktywnie działający system sterowania, dzięki zastosowaniu montażu kół sterowych bezpośredni na kolumnach steru. Daje to lepsze wyczucie i lepszą reaktywność jachtu w trakcie manewrowania.

Warunki w trakcie naszych testów były raczej łagodne. Żeglowaliśmy przy wietrze 8 – 10 w i tylko miejscami przychodziły szkwały z prędkością do 13 w. Niemniej nasz Excess 13 zbierał się do żeglugi zupełnie żwawo, a nasza szybkość oscylowała między 6 – 8 w. W mocniejszych podmuchach potrafił przyspieszyć nawet do 10 w.  

Prowadzenie go było lekkie i przyjemne. Jedynie podczas żeglugi z żaglem „Code 0” wykazywał się minimalna nawietrznością. Katamarany nie są jednostkami chodzącymi zbyt ostro na wiatr, ale kąt około 60 stopni pozwala na zupełnie sprawną i skuteczną „halsówkę”. 

Powrót do portu i manewrowanie na silniku również nie nastręcza żadnych kłopotów, choć jak każdy manewr na jednostkach pływających powinien być ćwiczony, tak aby nie popaść w kłopoty. 

Cóż, jak kiedyś powiedział do mnie słynny żaglarz Robin Knox Johnson: „z żeglarstwem jest jak z piciem whisky, uczysz się tego do końca życia”!

TEST – Katamaran Excess 13 – podsumowanie i ocena

Excess 13, to katamaran turystyczny, typowy „Family Cruiser”, a przy tym prawdziwy jacht żaglowy, choć zabudowany na dwóch kadłubach. Nie ukrywam, że właśnie te jego żeglarskie cechy, powodują moją fascynację ich zdolnościami nautycznymi.

Warto zacytować na koniec jeszcze słowa przedstawicieli stoczni, z którymi się w pełni zgadzam:

Excess 13 to zgrabny, niezawodny i żwawy jacht żaglowy. Gotowy do żeglugi oceanicznej, wyposażony tak, by odpowiadać każdemu sposobowi kochania morza. Został zaprojektowany, by dostarczać intensywnych wrażeń i tworzyć niepowtarzalne wspomnienia. Jego przestrzenie zostały zoptymalizowane, aby ułatwić życie na pokładzie, zwiększyć ilość miejsca na przechowywanie, odciążyć konstrukcję i spotęgować emocje podczas żeglugi. To bezkompromisowe połączenie ujawnia dynamiczną łódź o wyjątkowym potencjale, stworzoną dla żeglarzy spragnionych przyjemności, wolności i podejmowania wyzwań.

I trudno się nie zgodzić: Excess 13 to prawdziwy „monohull na dwóch kadłubach”, jacht dla prawdziwych żeglarzy i miłośników rejsów jednostkami napędzanymi wiatrem!  

Excess 13

Dane techniczne

Kadłub

Długość całkowita (zależnie od wersji)12,90 – 15,30 m
Długość kadłuba12,38 m
Szerokość całkowita7,25 m 
Wysokość masztu (std/pulse)19,05 m – 20,15 m
Zanurzenie1,48 m
Wyporność10 650 kg
Kategoria CE A:8, B:12, C:16, D:20
Koncepcja projektu Excess Design Team 
KonstrukcjaMarc Lombard Yacht Design Group
Design wnętrzaPiaton Yacht Design
Więcejhttps://rr-yachts.pl/en/
https://excess-catamarans.comhttps://www.excess-catamarans.com 
Cena standardod 315 tys. euro netto (plus VAT)

Powierzchnia ożaglowania

Standard
Grot71 m² 
Genua42 m²
Code 0 [opcja]76 m²
Powierzchnia ożaglowania (upwind) 113 m² 

Wyposażenie techniczne

Maks. moc silników standard2 x 40 KM (std) / 2 x 29 kW
Zbiornik paliwa2 x 200 l
Zbiornik wody (std/opcja)300 l (w opcji + 300 l)
Zbiornik nieczystości2 x 80 l
Liczba koi6 do 12

Ekipa testowa w składzie: Stanisław Iwiński i Adam Iwiński. Pomiary prędkości za pomocą aplikacji iSailor.

Tekst Stanisław Iwiński, zdjęcia Stanisław Iwiński/Materiały firmowe Excess.

 

Autopromocja