Znany hiszpański żeglarz Pablo Arrarte stanie na czele polskiego teamu WindWhisper, który wystartuje w regatach The Ocean Race. Wyścig rozpocznie się 15 stycznia 2023 roku w Alicante. Polska załoga weźmie udział w legendarnym wyścigu po 50-letniej przerwie. 

Po 50 latach przerwy biało-czerwona bandera wraca na trasę wyścigu The Ocean Race. W legendarnych regatach weźmie udział polska ekipa WindWhisper Racing Team, która popłynie na jachcie klasy VO65.

The Ocean Race – doświadczony skipper naszej załogi

Nie milkną echa znakomitej dla polskiego żeglarstwa informacji o powrocie biało-czerwonej bandery na trasę słynnych regat The Ocean Race. Po tym pozytywnym trzęsieniu ziemi, robi się jeszcze ciekawiej, ponieważ ekipa WindWhisper Racing Team odkrywa kolejne karty. Asem w jej talii ma być Pablo Arrarte, który obejmie funkcję skippera. 42-letni Hiszpan to doświadczony regatowiec, były olimpijczyk. W 2004 roku płynąc w duecie z Roberto „Chuny” Bermudezem zajął 10. miejsce w klasie Star na Igrzyskach w Atenach. Na swoim koncie ma m.in. trzy zwycięstwa w żeglarskim klasyku Sydney-Hobart. Doskonale zna specyfikę The Ocean Race, w których płynął już cztery razy. Debiutował w latach 2008-2009 jako sternik w szeregach załogi Telefónica Blue, która ukończyła regaty na trzecim miejscu. Trzy lata później znów ścigał się pod szyldem hiszpańskiego giganta telekomunikacyjnego, ale tym razem nie udało się obronić podium. Dużo lepiej było w dwóch poprzednich edycjach, w których Arrarte zajmował drugie miejsca, reprezentując holenderski Team Burnel (2014-15) oraz hiszpańską Mapfre (2017-18). W tej ostatniej kampanii, pochodzący z Santander zawodnik nazywany popularnie „Patanem”, pełnił rolę zastępcy skippera. Przyszedł czas na kolejny krok w karierze, jakim będzie samodzielne poprowadzenie załogi w The Ocean Race

– Objęcie funkcji skippera WindWhisper Racing Team to dla mnie bardzo duża szansa. Po raz pierwszy w karierze będę mógł przewodzić zespołowi w tak ważnych regatach oceanicznych. Śledziłem losy polskiego teamu w przeszłości i to, jak radzili sobie przez ostatnie lata bardzo mi się podobało. Po tygodniu treningów w Walencji wiem także, że wszyscy nasi żeglarze są głodni zwycięstwa w The Ocean Race. Jestem także pod wrażeniem zawodników z Polski – najmłodszy z nich ma 17 lat, a każdy z nich już teraz może pochwalić się dużym doświadczeniem. Kiedy cofam się do przeszłości i myślę o sobie w ich wieku, to nie przypominam sobie, abym miał odwagę wskoczyć na taką bestię jaką jest jacht VO65, a oni czują się na niej bardzo komfortowo – powiedział skipper polskiego teamu Pablo Arrarte. 

Hiszpan zdradził także jak ocenia trwające przygotowania i szanse WindWhisper Racing Team w zgłoszonej do regat stawce:  

– Nadchodzące The Ocean Race to będzie z pewnością bardzo ciekawy wyścig. Przed nami trzy interesujące etapy z mocnymi, konkurencyjnymi teamami na linii startu. Myślę, że WindWhisper to zespół z dużym potencjałem i najlepiej przygotowanym jachtem. Jestem bardzo szczęśliwy i czuję się bardzo komfortowo, ponieważ mamy wszystkie niezbędne narzędzia do walki i wygrania tego wyścigu. Oczywiście będzie to trudne, ponieważ wszystkie zespoły są bardzo dobre. Pewne jest jednak, że nie mogłem dołączyć do lepszego teamu, aby wziąć udział w tym wyzwaniu – podsumował. 

The Ocean Race – polscy żeglarze szlifują formę przed startem

Załoga WindWhisper pod okiem Arrarte przygotowuje się do regat w swojej bazie w Walencji. Do rozpoczęcia czternastej edycji The Ocean Race pozostał niecały miesiąc. Wyczekiwane w żeglarskim świecie wydarzenie rozpocznie się 8 stycznia 2023 roku wyścigiem portowym w Alicante, zaś 15 stycznia jachty wystartują do pierwszego etapu z metą w Mindelo na Wyspach Zielonego Przylądka.

The Ocean Race – stawiamy na młodych

Oprócz jak najlepszego wyniku w The Ocean Race, głównym celem ekipy jest umożliwienie zdobycia doświadczenia w oceanicznym wyścigu młodym zawodnikom z Polski. Jednym z nich jest Mateusz Gwóźdź. 17-latek z Gdyni to nie tylko najmłodszy członek załogi; będzie jednocześnie najmłodszym żeglarzem biorącym udział w tej edycji regat. 

– To, że jestem częścią WindWhisper Racing Team, że mogłem uczestniczyć w przygotowaniach jachtu, to dla mnie wielka nauka i rodzaj przygody. Zdaję sobie sprawę, ile jeszcze pracy przede mną, ale już odliczam dni do początku wyścigu – mówi Mateusz Gwóźdź, który pierwsze żeglarskie kroki stawiał na optymistach, by później przesiąść się na większe łódki w klasach: 29er i olimpijskiej 49er.

Mimo nastoletniego wieku zdążył już zdobyć doświadczenie na jachcie klasy VO65 podczas ubiegłorocznych regat The Ocean Race Europe (oraz prologu, z przystankiem m.in. w Gdyni). Polacy płynęli pod okiem Bouwe Bekkinga – człowieka, przed którym oceaniczne regaty nie mają tajemnic. Holender aż osiem razy startował w Volvo Ocean Race, czterokrotnie kończąc rywalizację na podium. Prowadzone przez niego Sailing Poland z młodą polską załogą ostatecznie zajęło drugie miejsce.

W szeregach Wind Whisper Racing Team nie zabraknie innego polskiego talentu, 21-letniego Stanisława Bajerskiego, który życie żeglarza z powodzeniem łączy ze swoją drugą największą pasją – medycyną.

– Start w prestiżowych regatach The Ocean Race to dla mnie spełnienie największego sportowego marzenia. Oprócz rywalizacji na morzu, wyścig daje mi także szansę na ciągły rozwój w medycynie ratunkowej i wykorzystanie w praktyce moich umiejętności. To dla mnie bardzo ważne, bo nie tylko jako żeglarz, ale także jako student medycyny, będę mógł w razie sytuacji kryzysowej pomóc członkom mojej załogi. Z niecierpliwością czekam więc na start, który będzie zwieńczeniem wielu miesięcy ciężkiej pracy i przygotowań całego zespołu. Każdy z nas poświęcił bardzo wiele, aby znaleźć się w miejscu, w którym właśnie jesteśmy – kwituje Stanisław Bajerski.

Kto jeszcze utworzy skład pierwszej od 50 lat polskiej ekipy w The Ocean Race? Tego dowiemy się po kolejnych treningach zaplanowanych na połowę grudnia. 

The Ocean Race – nasz jacht WindWhisper Racing Team

65-stopowa łódź, na której pożeglują Polacy, jest najmłodszą z ośmiu istniejących jednostek tej klasy. Powstała w 2016 roku według projektu renomowanego amerykańskiego biura Farr Yacht Design. Stworzona do szybkiego pływania, wykonana w całości z włókna węglowego, co równocześnie gwarantuje wytrzymałość i lekkość. W poprzedniej edycji regat (2017-2018) reprezentowała barwy holenderskiego Team AkzoNobel. Prowadzona przez dwukrotnego zdobywcę Pucharu Ameryki Simeona Tienponta załoga zajęła wówczas czwarte miejsce. Przed przyszłorocznym wyścigiem jacht przeszedł generalny remont. Zadbano o każdy detal, dzięki czemu łódź jest w pełni przygotowana do startu, także do tych najbardziej ekstremalnych etapów oceanicznych. 

AkzoNobel – teraz w barwach polskich WindWhisper Racing Team

The Ocean Race – historia regat w skrócie

The Ocean Race to jeden z najbardziej znanych etapowych wyścigów oceanicznych. Rozgrywany jest co trzy-cztery lata. Pierwsza edycja odbyła się w 1973 roku pod nazwą Whitbread Round the World Race. W regatach wzięły wówczas udział dwa polskie jachty – Copernicus pod dowództwem Zygfryda Perlickiego i Otago, którym kierował Zdzisław Pieńkawa. Obu jednostkom udało się ukończyć wyścig – odpowiednio – na miejscach: jedenastym i czternastym. W latach 2001-2018 regaty nazywały się Volvo Ocean Race. Po 50 latach od premierowej edycji imprezy, polscy kibice znów będą mogli emocjonować się startem w niej biało-czerwonych.

Na podstawie materiałów prasowych Wind Whisper Racing Team. Zdjęcia Wind Whisper Racing Team/Stanisław Iwiński.