Rynek jachtów wielokadłubowych wciąż rozwija się w szybkim tempie. Jest też swoistym ewenementem, większość produkowanych jednostek stanowią konstrukcje żaglowe. To zupełnie inaczej niż w przypadku monohuli. Tam coraz bardziej dominują jachty motorowe. Jeżeli chcemy wiedzieć na bieżąco co dzieje się na ciekawym rynku wielokadłubowców, musimy odwiedzać targi w La Grande-Motte. Naprawdę warto.
International Multihull Show La Grande-Motte 2023 – trochę historii
Pierwsza edycja targów dla jachtów wielokadłubowych odbyła się w 2010 roku w Lorient w Bretanii Początkowo pomyślane były jako wystawa naprzemiennie odbywająca się raz nad Atlantykiem, raz nad morzem Śródziemnym. Ale już od 2013 roku na stałe zadomowiła się w La Grande-Motte. Jest tam nowoczesny port jachtowy wkomponowany w nowoczesny nadmorski kurort.
To niesamowite miejsce zostało zaprojektowane i zbudowane od podstaw. Autorem projektu był Jean Balladur, który inspirował się oryginalnymi koncepcjami urbanistycznymi słynnego architekta Carlosa Nimayer’a.
„Miasteczko z białego betonu” od 10 lat stanowi prawdziwą „Mekkę” dla miłośników komfortowego pływania na wielokadłubowcach.
International Multihull Show La Grande-Motte 2023 – zabrakło premier i nowości
Impreza w La Grande-Motte nie jest, w porównaniu do największych tego typu targów w Düsseldorfie, Miami czy chociażby Cannes, przesadnie duża. Niemniej ze względu na specyfikę wystawianych jachtów, jest niezwykle ważną dla producentów i klientów tego intratnego segmentu rynku nautycznego. Jest on wciąż najbardziej dynamicznie rosnący.
Niestety, w tegorocznej edycji zabrakło nam jedynie spektakularnych prezentacji prawdziwych nowości. Zapewne duży wpływ na to, miał niesłychany popyt z ostatnich lat i fizyczny brak wolnych, nowo zaprojektowanych i produkowanych konstrukcji.Honoru premier (ale tylko Europejskiej) bronił jedynie Leopard, organizując uroczysty pokaz najnowszego motorowego katamaranu Leopard 40PC.
International Multihull Show La Grande-Motte 2023 – dobra frekwencja
Jak już wspomniałem, rynek jachtów wielokadłubowych rośnie w dobrym tempie. Nie mogło więc zabraknąć nikogo, kto liczy się w tym towarzystwie. Mieliśmy więc przegląd praktycznie wszystkiego, co jest dostępne w tym segmencie.
Najwięksi z liczących: Lagoon, Fountaine Pajot, Bali – Catana czy Leopard, pokazali praktycznie pełną gamę swoich konstrukcji. Depczą im po piętach mniejsi, ale równie ważni producenci, jak Nautitech, Privilege, Neel. Za produkcję wielokadłubowców biorą się także firmy znane dotąd ze specjalizacji w monohulach: Dufour, Comet czy Four Winns. Nam szczególnie spodobał się ten ostatni. Wreszcie skończony i już zdobył nagrodę najlepszego katamarana w swojej kategorii.
Aż dziw bierze, że na targach nie pojawia się nasz polski rodzynek, producent luksusowych Sunreefów.
International Multihull Show La Grande-Motte 2023 – za rok będzie jeszcze lepiej
W tym roku wszyscy czuli więc pewien niedosyt z braku uroczystych premier. Chyba zdają sobie z tego sprawę sami producenci, bo już dzisiaj zapowiadają wysyp nowości na przyszłoroczną edycję. Zobaczymy, jak będzie. Pomimo w/w braku, nie można narzekać wrażenia z zobaczenia tak wspaniałej flotylli dużych i komfortowych jachtów do pływania w luksusowych warunkach. Zainteresowanie żeglowaniem na wielokadłubowcach wciąż rośnie, zarówno na jednostkach czarterowanych, jak i w rejsach armatorskich. I to pomimo wcale nie małych cen tych konstrukcji.
Dlatego też warto było wybierać się co rok do La Grande-Motte, popatrzeć i zadowolić „oko” wybrednego miłośnika żeglarstwa.
Tekst i zdjęcia Stanisław Iwiński.




































