Niewielu jest w Europie szczęśliwców, którzy mieli już okazję przepłynąć się jachtem napędzanym najnowszym, przyczepnym silnikiem Mercury V12 600 KM Verado. Należę do tego wąskiego grona, które poczuło moc 12 cylindrów i 600 KM ukrytych w zaburtowym silniku zamocowanym na rufie. Właściwie, to poczułem moc 1200 KM, bo miałem okazję popływać łodzią, napędzaną zestawem 2 nowych silników Mercury V12 600 KM Verado.

Światowa premiera tego najbardziej zaawansowanego technicznie i najpotężniejszego na świecie silnika przyczepnego odbyła się na początku lutego tego roku. Oczywiście, była to premiera on-line. Tylko nieliczna grupa dziennikarzy z USA została zaproszona na testy do ściśle tajnego centrum testowego Mercury, gdzieś w okolicach Orlando, zlokalizowanego nad tajemniczym Jeziorem X, gdzie firma testuje wszystkie swoje prototypy.

Mercury 7,6 l V12 600 KM Verado – premiery i pierwsze pokazy

Zaraz po premierze informowaliśmy Was o wszystkich technicznych rozwiązaniach i nowościach zastosowanych w tym silniku. Tę długą listę możecie znaleźć tutaj: https://yachtsmen.eu/2021/mercury-7-6-l-v12-600-km-verado-najwiekszy-silnik-zaburtowy/. Dlatego tym razem ograniczę się do wrażeń ze spotkania i pływania z nowym Mercury V12.

Pierwszy Mercury V12 600 KM Verado pojawił się w Europie dopiero w sierpniu, a europejscy dziennikarze i przedstawiciele firmy w Europie musieli zaczekać na testy jeszcze do początku września, do targów jachtowych w Cannes.

Mercury 7,6 l V12 600 KM Verado – czekaliśmy ponad pół roku, ale było warto!

Moje pierwsze spotkanie z Mercury V12 miało miejsce w Mandelieu la Napoule, gdzie odbywało się spotkanie przedstawicieli Mercury Marine. Przed hotelem ustawiony był model silnika.

Kiedy patrzymy na te silniki na zdjęciach, filmach czy nawet na żywo, już zamontowane na łodziach, łatwo możemy ulec złudzeniu, że to motor niewiele większy od innych silników, o mniejszej mocy. Nic bardziej mylnego!

Mercury 7,6 l V12 600 KM Verado – trochę o budowie

Nowy V12 600 KM, to naprawdę potężny silnik, o odpowiednich dla swojej mocy rozmiarach. Wystarczy wspomnieć, że najkrótsza kolumna ma 50,8 cm wysokości.

Obecnie blok tego motoru to największy i jedyny 12-cylindrowy blok silnika przyczepnego na świecie. Prace nad jego budową trwały już od 2016 roku. Nowy silnik wykorzystuje tę samą architekturę, jaką Mercury zastosowało przy budowie silników V6 i V8, które zadebiutowały w 2018 roku. Co ciekawe, pierwsze fabryczne testy silnika Mercury V12 przeprowadzano już w 2018 roku! Ciekawe, co teraz jest testowane na Jeziorze X…?

Wróćmy do mojego rendez-vous z Mercury 7,6 l V12 600 KM Verado.

Mercury 7,6 l V12 600 KM Verado – nowoczesne rozwiązania techniczne

Następne spotkanie miało miejsce w Cannes, podczas oficjalnej, europejskiej premiery silnika. Tu mieliśmy okazję zobaczyć, jak pracuje pierwsza na świecie obrotowa przekładnia. To jedna z nowości zastosowanych w 600 KM Verado. Zamocowany na rufie silnik podczas wszelkich manewrów pozostaje nieruchomy, obraca się jedynie, znajdująca się pod powierzchnią wody przekładnia, z dwoma przeciwbieżnie obracającymi się śrubami.

Dzięki temu, że silniki pozostają nieruchome, możliwe jest zamontowanie ich znacznie bliżej siebie, co pozwoli na montaż większej liczby motorów lub zbudowanie większych platform kąpielowych. Skrętne przekładnie wychylają się pod kątem 45 stopni, podczas gdy przeciętnie, silnik może wychylić się maksymalnie do kąta 30 stopni. Dzięki temu, łódź napędzana nowym V12 jest bardziej zwrotna i lepiej możemy wykorzystać zalety joysticka, który oczywiście jest elementem osprzętu peryferyjnego nowego motoru.

Podczas premiery mogliśmy też zobaczyć, jak wygląda kontrola poziomu płynów, czy wymiana oleju. Chcąc sprawdzić poziom oleju, czy dokonać pobieżnego przeglądu, nie musimy zdejmować całej obudowy silnika. Wystarczy nacisnąć przycisk w obudowie i cała górna pokrywa silnika unosi się na hydraulicznym siłowniku. Tam, wszystkie wlewy i kontrolki, oznaczone są odpowiednimi kolorami, z bardzo łatwym dostępem.

Pierwszy przegląd i wymiana oleju zalecana jest po 200 godzinach pracy. Bez konieczności zdejmowania obudowy. Bardziej dokładny przegląd, wymagający zdjęcia obudowy, Mercury zaleca przeprowadzić dopiero po 5 latach użytkowania silnika lub po 1000 godzinach pracy! Cała obudowa silnika, mimo jej ogromnych rozmiarów, waży zaledwie około 20 kg.

Na premierze mogliśmy też zobaczyć, jak wygląda silnik po zdjęciu całej obudowy, ale mnie bardziej interesowało, jak się pływa jachtem z takim napędem na rufie. Na to musiałem zaczekać jeszcze 2 dni.

Mercury 7,6 l V12 600 KM Verado – wrażenia z pływania

Dwa nowe Mercury V12 600 KM Verado, o pojemności 7,6 l każdy, cichutko, naprawdę cichutko, mruczały na rufie budowanego na zamówienie, 14-metrowego RIBa Bernico RXP14. Najmniejsza łódź, do jakiej Mercury zaleca montowanie nowego V12, to jacht długości 27 stóp, czyli około 9 m.

Na minimalnych obrotach (700 rpm) wypłynęliśmy z mariny, poza strefę ograniczenia prędkości. Wtedy nasz sternik delikatnie stuknął manetkę. Całe szczęście, że wszyscy mocno trzymaliśmy się relingów, bo jacht wystrzelił, jak z procy! Ważący około 7 ton jacht momentalnie był w ślizgu i płynęliśmy już z prędkością ponad 25 węzłów.

Nowy silnik Mercury jest pierwszym na świecie silnikiem przyczepnym, posiadającym automatyczną skrzynię biegów, z dwoma biegami naprzód. Pierwszy bieg, z przełożeniem 2.97:1 pomaga wprowadzić jacht w ślizg. Drugi, z przełożeniem 2.50:1 załącza się automatycznie i pozwala zmniejszyć spalanie paliwa, kiedy łódź jest już w prędkości podróżnej, w ślizgu. Podczas testu próbowałem wychwycić moment przełączania biegów, ale jest on zupełnie nieodczuwalny na manetce i niesłyszalny w pracy silnika. Teoretycznie, jedynym widocznym dowodem zmiany biegów, jest delikatna zmiana obrotów silnika, widoczna na obrotomierzu. Mówię, teoretycznie, bo w praktyce, jest to bardzo trudny do wychwycenia moment. Zmiana biegu następuje bardzo płynnie i niezauważalnie.

Praca silników jest bardzo równa i niezwykle cicha. Nie czuć żadnych wibracji, czy dziwnych szarpnięć, np. przy wrzucaniu biegu wstecznego.

Przyzwyczailiśmy się, że manewrując jachtem z silnikami przyczepnymi, widzimy, jak bardzo silniki wychylają się przy zwrotach w jedną czy drugą stronę. Przy nowym 600 KM Verado musimy zmienić nasze przyzwyczajenia, bo motory na rufie pozostają nieruchome, bez względu na to, jak mocno skręcimy kierownicę. Obraca się tylko przekładnia, znajdująca się pod powierzchnią wody. Kąt wychylenia możemy kontrolować na monitorze, podobnie jak ma to miejsce przy silnikach stacjonarnych. Muszę przyznać, że było to dla mnie najdziwniejsze wrażenie podczas całego testu, kiedy ostro skręcaliśmy, a motory pozostawały nieruchome, w osi łodzi.

Mercury 7,6 l V12 600 KM Verado – nowa manetka

Wraz z premierą silnika V12 600 KM Verado, Mercury zaprezentowało też nową elektroniczną manetkę, Digital Throttle and Shift (DTS), która znacznie ułatwia operowanie różnymi systemami łodzi. W manetce wbudowany jest dotykowy monitor, na którym możemy odczytać dane na temat pracy silnika, czy zaprogramować indywidualne ustawienia dla 5 dostępnych programów, które później uruchamiamy za pomocą przycisków umieszczonych z boku manetki. Nowy DTS jest standardowym wyposażeniem silnika Mercury V12. Tak też było na testowanej łodzi, której kokpit przypominał kokpit samolotu, z ogromnymi monitorami i futurystyczną manetką z wbudowanym monitorem.

Mercury 7,6 l V12 600 KM Verado – podsumowanie 

Czas mojego testu był bardzo ograniczony, bo na kei już stała kolejka kolejnych potencjalnych klientów i zaproszonych gości, którzy także byli ciekawi nowego, potężnego Mercury V12.

Podczas testu maksymalnie popłynęliśmy z prędkością 60 węzłów. Na więcej nie pozwoliły warunki pogodowe, ale maksymalna prędkość tej łodzi z 2 nowymi Verado to blisko 70 węzłów.

Poza nowym 600-konnym V12 Verado, Mercury Marine zaprezentowało także 500-konną wersję tego motoru, w wersji SeaPro, czyli do zastosowań komercyjnych.

Wprowadzenie 12-cylindrowego bloku V12 otwiera przed Mercury Marine drzwi do budowy kolejnych, jeszcze potężniejszych silników, z jeszcze większą mocą. Myślę, że po Jeziorze X już pływa jacht napędzany przyczepnym silnikiem o mocy, przynajmniej 700 KM, o ile nie większej, ale na to musimy jeszcze zaczekać.

Teraz jest czas nowego Mercury 7,6 l V12 600 KM Verado, mocnego, dynamicznego, cichego i zwrotnego!

MocVerado 600 KM
Pojemność skokowa7,6 l
Układ cylindrówV12
Maksymalne obroty5600-6400
Alternator/AMP150 AMP
RozruchElektryczny z SmartStart Protection
SterowanieIntegrated Electro-Hydraulic Power-Steering
Przełożenie2.50:1
Długość kolumny20”/508 mm25”/635 mm30”/762 mm35”/889 mm
Waga572 kg

Tekst Arek Rejs, zdjęcia materiały firmowe i redakcja Yachtsmen.eu.

 

Autopromocja