W Baveno, we Włoszech, nad pięknym, otoczonym górami jeziorem Maggiore, japoński producent silników przyczepnych, firma Suzuki zorganizowała testy najnowszych produktów ze swojej oferty.

Przez dwa dni testów miałem okazję popływać łodziami napędzanymi silnikami Suzuki o mocy 300 i 350 KM, DF350AMD i DF300BMD, dostępnymi w różnych konfiguracjach i zamontowanymi na zupełnie różnych rodzajach łodzi. Do dyspozycji mieliśmy potężnego, luksusowego RIBa Ranieri Cayman 38, na którym zamontowane były dwa 350-konne motory. Zaraz po nim mogłem przesiąść się na tradycyjnego, kabinowego cruisera, AS marine 28 GLX, który napędzany był jednym motorem DF350AMD. Na koniec, do dyspozycji była łódź, która łączy świat RIBów i tradycyjnych, laminatowych łodzi ZAR 79, napędzany pojedynczą instalacją o mocy 300 KM.

Suzuki Marine – organizacja po japońsku

Uczestnicy testów podzieleni byli na niewielkie grupy, ale największą zaletą całej imprezy był czas wolny po testach, kiedy każdy dowolnie mógł jeszcze raz popływać wybranymi łodziami i spokojnie sprawdzić, jak działają wszystkie nowe rozwiązania zastosowane przez Suzuki Marine.

Suzuki Marine – prezentacja nowości i możliwości marki

Zaprezentowane we Włoszech silniki i technologie, swoje premiery miały już w sezonie 2022, ale przez pandemię i wynikające z niej trudności, nie było możliwości zorganizowania testów i pełnej prezentacji ich możliwości. Spotkanie w Baveno było też okazją do zaprezentowania planów firmy na najbliższe lata.

Suzuki Marine – ochrona środowiska naturalnego

Suzuki jest bardzo zaangażowane we wprowadzanie technologii przyjaznych środowisku naturalnemu. Najlepszym przykładem jest system Micro-Plastic Collecting Device (MPC), montowany w wybranych modelach silników Suzuki od 2022 roku. System pozwala zbierać mikroplastik zawarty w wodzie. Zebrany plastik, oczywiście oczyszcza wodę, ale jego ilość służy także dalszym badaniom i działaniom w celu oczyszczenia planety. Firma zapowiedziała również, że do 2050 roku chce osiągnąć całkowitą neutralność emisji CO2 w Europie i Japonii, a do 2070, także w Indiach. Już teraz, do produkcji wielu elementów wykorzystywane są materiały biodegradowalne lub pochodzące z recyklingu. Ograniczono ilość plastiku wykorzystywanego do opakowań. Suzuki pracuje także nad systemem recyklingu laminatów, ale na razie system jest testowany tylko na terenie Japonii.

Suzuki Marine – testy na wodzie

Po krótkiej, ale pełnej ciekawych informacji prezentacji, zaczęliśmy część praktyczną. Moje testy zacząłem od łodzi ZAR, później przesiadłem się na AS marine, a na koniec zostawiłem sobie, najbardziej bogato wyposażonego Ranieri Cayman.

Suzuki Marine – test na ribie ZAR

DF300B jest kolejnym silnikiem (po DF350A i DF325A) wyposażonym w technologię Dual Prop, czyli system dwóch przeciwnie obracających się śrub. Jest to rozwiązanie znane z silników stacjonarnych, ale niezwykle rzadko spotykane w motorach zaburtowych. Silnik powstał na bazie DF325A. Ma takie same wymiary i tę samą pojemność skokową, co wspomniane dwie mocniejsze jednostki. Podobnie jak DF325A, ma bardzo małe wymagania co do paliwa – wystarczy 91-oktanowe. Dzięki temu silnik sprawdza się także w zastosowaniach komercyjnych. Prawie 8-metrowej długości łódź, napędzana tym silnikiem, bez najmniejszych problemów osiągnęła prędkość 44 węzłów.

Suzuki Marine – Keyless Start System

Bardzo przydatnym systemem, jaki znajdował się na tej jednostce był system bezkluczykowego zapłonu, Keyless Start System. Chcąc uruchomić silnik, musimy mieć przy sobie specjalnego pilota. Przy tym nie mamy kluczyka, który wkładamy do stacyjki. Jest tylko przycisk START/STOP. Co, jeżeli zapomnimy pilota? Możemy uruchomić silnik za pomocą specjalnego, 6 cyfrowego kodu PIN. Bez pilota lub znajomości kodu, nie będziemy mogli uruchomić zapłonu motoru.

Suzuki Marine – testowanie na AS marine,

Z otwartopokładowego ZAR’a przesiadłem się na kabinową, trochę większą (8,6 m) AS marine, z motorem o mocy 350 KM. Mimo większej mocy rozpędziliśmy się do prędkości 39 węzłów. Trzeba jednak dodać, że ZARważył 1100 kg, natomiast AS niemal dwa razy więcej, bo aż 1900 kg.

Suzuki Marine – nowoczesne systemy kontroli spalania

Nowy DF350AMD ma najnowsze rozwiązania opracowane przez inżynierów firmy. Wspomniałem już o systemie Dual Prop. Warto też zwrócić uwagę na Lean Burn Control System, który dopasowuje mieszankę paliwa i powietrza do warunków pracy, dwustopniową redukcję przełożenia, odsunięty wał napędowy, bezobsługowy łańcuch rozrządu, podwójny system wtrysku Dual Injector System, rezonator – system tłumienia hałasu i wibracji zamontowany na kolektorze dolotowym czy podwójny system wlotu wody do chłodzenia. Dual Louver System, przypominający rybie skrzela, to znajdujący się w pokrywie silnika system wlotu powietrza, który całkowicie odseparowuje wodę. Dzięki temu powietrze w silniku jest suche, a jego temperatura jest wyższa od temperatury otoczenia najwyżej o 10 stopni Celsjusza. Najnowsza 350 Suzuki ma także nową skrzynię biegów i spodzinę, która ma bardziej aerodynamiczny kształt, wpływający na osiągi.

Suzuki Marine – system Steer-By-Wire

Zanim przesiadłem się na największą jednostkę, RIBa Ranieri Cayman, przedstawiciel Suzuki zaprezentował nam możliwości jakie daje zastosowanie systemu Steer-By-Wire i joysticka, w który wyposażony był RIB. Dzięki zastosowaniu joysticka manewrowanie w porcie jest dziecinnie proste. Nie musimy kręcić kierownicą, operować sterem strumieniowym i manetką jednocześnie. Wszystko to mamy w jednym prostym, czułym na nasze komendy, kontrolerze. Mogliśmy zobaczyć, a później sami spróbować, jak wygląda cumowanie za pomocą systemu Suzuki. Po włączeniu funkcji “cumowanie” RIB, bez założonych cum stał w wyznaczonym miejscu, delikatnie korygując swoją pozycję i pilnując, aby nie odpłynąć od pomostu. Korzystając z tej funkcji, jedna osoba bez trudności zacumuje nawet dużą jednostką.

Suzuki Marine – test z RIBem Ranieri Cayman

Po prezentacji, wypłynęliśmy na jezioro. Ciężki, ważący 3,5 t, prawie 12-metrowy (11,7 m), kabinowy RIB z dwoma Suzuki o mocy 350 KM każdy, bez najmniejszych trudności rozpędził się do maksymalnej prędkości 50 węzłów! Pływając RIBem Ranieri, miałem też okazję spróbować, jak działa joystick, który po raz pierwszy w Europie został zaprezentowany jesienią 2022 roku na targach w Genui. Manewry za pomocą joysticka Suzuki są bardzo precyzyjne i nie sprawiają najmniejszych trudności. Oczywiście, musimy się przyzwyczaić do reakcji silników i łodzi, ale nie powinno to nikomu zająć wiele czasu. Łódź obraca się wokół osi, pływa bokiem, robi wszystko to, czego zapragniemy, operując joystickiem.

Cieszę się, że po kilku latach przerwy, ponownie miałem możliwość praktycznego sprawdzenia nowości firmy Suzuki i mam nadzieję, że stanie się to tradycją. 

Suzuki Marine – Suzuki Marine Academy.

Na koniec, warto jeszcze dodać, że polski oddział Suzuki Marine uruchomił w tym roku Suzuki Marine Academy.

Program szkolenia oparty jest na doświadczeniach z Suzuki Moto Szkoły, która od wielu lat szkoliła motocyklistów, a teraz w podobny sposób oferuje szkolenia dla użytkowników jachtów motorowych i żaglowych z silnikami Suzuki.

Szkolenie jest przeprowadzone na trzech poziomach: podstawowym, średniozaawansowanym oraz zaawansowanym. Może odbywać się na jachcie motorowym lub żaglowym. Dla zainteresowanych pozostawiono możliwość przeprowadzenia zajęć na ich własnej jednostce, pod opieką wykwalifikowanej kadry na czele z kapitanem Jakubem Szymańskim (instruktor sportów motorowodnych oraz żeglarstwa z wieloletnim doświadczeniem, współautor dwóch podręczników napisanych przy współpracy z Suzuki).

Program szkolenia – pierwszy dzień poświęcony na szkolenie teoretyczne, drugi na praktykę – dopasowano do doświadczenia uczestników Suzuki Marine Academy.

Dwudniowe szkolenie w Suzuki Marine Academy na poziomie podstawowym, daje możliwość przystąpienia do egzaminu na patent sternika motorowodnego. Kursanci już posiadający taki patent mogą wziąć udział w szkoleniu LEVEL 2, które pozwoli na zdobycie licencji do holowania narciarzy wodnych lub innych obiektów pływających.

Za dodatkową opłatą zainteresowani mogą wziąć udział w szkoleniu indywidualnym, które będzie prowadzone na ich jachcie i na akwenie, po którym na co dzień pływają

Jest to pierwsza tego typu inicjatywa, organizowana w Polsce przez producenta silników, która w realny sposób promuje zdobywanie uprawnień i poszerzanie swojej wiedzy i doświadczenia na wodzie. Myślę, że szczególnym zainteresowaniem powinny cieszyć się indywidualne zajęcia, prowadzone na prywatnych jednostkach.

Warunkiem obowiązkowym uczestnictwa w motorowodnych szkoleniach Suzuki jest podanie przy zgłoszeniu modelu silnika oraz jego numeru VIN.

Zapisy na stronie: https://szkolenia.borntosail.pl/o/1

Szkolenie w tym sezonie odbędzie się jeszcze w dwóch terminach, 9 i 16 września.

Miejsce szkoleniaRodzaj szkoleniaTeoriaZajęcia na wodzie
IławaL19.0910.09
IławaŻeglarskie9.0910.09
WilkasyL216.0917.09

Tekst i zdjęcia Arek Rejs/Materiały firmowe.